Widzę, że chętni na zakup czają się jak wąż w pomidorach... brali pod górkę, ale ktoś się wysypał i teraz pozajmowali pozycje nieco niżej i liczą, że komuś puszcza nerwy. Ciekawe kto dziś wygra wojnę nerwów, kupujący czy sprzedający. Poza realizacją zysków powodów do sprzedaży coraz mniej, odeszło sporo niewiadomych, trudniej trolom oczerniać bezpodstawnie spółkę, kluczowe kwestie jednak jeszcze nie rozwiązane. Dreszczowca ciąg dalszy... zobaczymy jak się rozegra popołudnie... czasu na decyzje coraz mniej... teraz kupowane i sprzedawane są plotki, wkrótce pojawią się twarde fakty i dla jednych lub drugich będzie prawdopodobnie za późno :)
Pozdrawiam