Po przeanalizowaniu wolumenu, zachowania kursu, sentymentu rynku oraz struktury podaży i popytu, podtrzymuję swoją opinię: scenariusz spadku kursu Cormay nawet w okolice 17 groszy pozostaje bardzo realny.
Rynek od dłuższego czasu pokazuje słabość, a każdy większy ruch wzrostowy jest szybko gaszony przez podaż. Z perspektywy analitycznej nie widzę obecnie argumentów, które dawałyby trwałe podstawy do odwrócenia trendu.
Wiem, że ta opinia może być niepopularna, ale jako analityk od lat wolę chłodną kalkulację niż pompowanie nadziei. Wielu patrzy tylko na marzenia i fora internetowe — ja patrzę na wykres, przepływ kapitału i zachowanie rynku. A rynek bardzo często brutalnie weryfikuje emocje inwestorów.
Oczywiście giełda potrafi zaskakiwać, ale dziś więcej argumentów przemawia za dalszą presją spadkową niż za trwałym odbiciem.
Jeśli taka analiza do Ciebie trafia — łapa w górę