Jak tak patrze ile te sobie kupiłem i ile mogę teraz sprzedać to się zastanawiam: co ja najlepszego zrobiłem... Lato idzie a ja w futrze chyba ze stada żubrów jestem. I tak siedzę, a wiadomo robi się coraz cieplej. Nogi moczę w kałuży i spoglądam z niepewnością w przyszłość. Działo się, działo się i klops. Cisza.