Kupować przy historycznych szczytach, to jak się ma kisiel zamiast mózgu. Bank to nie spółka technologiczna, która może zwiększyć
przychody i zyski o 50, czy 100 procent. Zagraniczny kapitał wchodzi tylko, jeżeli może zarobić minimum kilkadziesiąt procent.
Czy PKO ma taki potencjał ? Raczej w drugą stronę. Ile by to nie trwało, ale spadnie minimum 30 procent, bo zagranica musi stworzyć
przestrzeń do wzrostu. Jak zwykle będzie płacz na forum, że oszukali, że bananowa giełda, że KNF nic nie robi. Prawda jest taka, że polskie banki, to nie są spółki globalne. Działają tylko w Polsce, przy fatalnie zmieniającej się demografii. Więcej emerytów, mniej pracujących i dobrze zarabiających. Ogólnie dużo mniej mieszkańców. Wystarczy trochę pomyśleć, żeby później nie płakać.