Obecnie mamy do czynienia z nieudolnymi próbami podźwignięcia kursu groteskowymi transakcjami kupna np. 50 akcji po 4,48. To ta częśc spekuły, która została z akcjami i nie ma komu ich wtrynić. Próbuje zatem, nieduolnie, bo rozumek ma cieniutki, zrobić wrażenie zakupami akcji za kilkaset złotych i winuje kurs na ok. +5%/.
Rzeczw tym, że tu nikogo poza spekuła i ZGI nie ma na parkiecie, kto chciałby kupic akcje BBI. Chciałbtym, ale nie po obecnych cenach, które sa znaczaco wyższe od tego, co chca zapłaciż w/w/. I dlatego kurs bedzie spadał, do 2-3 złotych. Wtedy, gdy sfrustrowana drobnica zacznie akcje sprzedac, wtedy pojawi sie popyt. Ta częśc spekuły, która nie zdązyła obecnie sprzedac akcji, nie sprzea ich prawdopodobnie nigdy z zyskiem.Dlaczego? Dlatego, że akcje kupione przez mądrrzejsża część spekuły oraz ZGi (prawdopodobnie związaną z członkami zarzadu), sprzeda akcje kupowana niebawem po 2-3 złote w ramach skupu/wezwania po nominale. Ta cena jest znacznie niższa niż to, co płaciła niezbyt mądra częśc spekuły, czyli po > 5 złotych. Bedziemy trwac w kanalen 2-5 złotych do czasu, aż prawie wszystkie akcje zostana skupione i umorzone, a prezes z kumplami przejmą spółkę na własność.
To potrwa wiele lat, może 5, może więcej.
Taka jest moja spekulacja.:)