Jak uważacie, poważnie pytam, co może się stać po wyborach na akcjach banków w zależności od wyniku? Czy jeśli np. PIS przegrywa i zakładamy że wiąże się to z powrotem unijnych środków i szansą na porządek w przepisach, to banki rosną? Czy raczej jak PIS przegrywa, to "pisowe" banki z Glapińskim też w dół? A jak PIS wygra, to co waszym zdaniem?