szczególnie na takiej, która ma kłopoty lub jest na dni pojawia się Wujek Dobra Rada, który przestrzega przed wtopą. Dziwne, że nie robił tego, gdy dana spółka kłopotów nie miała.
Nie robił tego z prostego powodu: wtedy jeszcze na niej nie stracił.
Bo statystycznie jest tak, że przed kupowaniem ostrzegają ci, którzy stracili, a na kupno namawiają ci, którzy jeszcze nie stracili.
NIK dobrze napisał, że każdy wie czym ryzykuje, więc takie umoralnianie nie ma sensu.
Dlatego takich kolesi jak ~ja należy omijać szerokim łukiem.