Informacje o planowanym zakazie stosowania TPO (tlenku difenylo(2,4,6-trimetylobenzoilo)fosfiny) w kosmetykach pojawiły się po raz pierwszy w 2020 roku, kiedy Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA) zidentyfikowała tę substancję jako potencjalnie szkodliwą dla rozrodczości, na podstawie badań wykazujących jej negatywny wpływ na funkcje seksualne i płodność . W wyniku tych ustaleń rozpoczęto prace nad regulacjami mającymi na celu zakazanie jej stosowania w produktach kosmetycznych.
W dniu 24 czerwca 2024 roku Komisja Europejska przedstawiła projekt regulacji „Omnibus Act VII”, który wprowadzał zakaz stosowania TPO w kosmetykach, uznając ją za substancję toksyczną dla rozrodczości (kategoria 1B) . Zakaz ten został formalnie ustanowiony na mocy Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) 2024/197, zgodnie z art. 15 Rozporządzenia 1223/2009 .
Nowe przepisy wejdą w życie 1 września 2025 roku, co oznacza, że od tego dnia produkty kosmetyczne zawierające TPO nie będą mogły być wprowadzane do obrotu ani udostępniane na rynku Unii Europejskiej .
Zapewniam Was że nasze produkty są pozbawione tego składnika. Widać, że Pani Sylwia już w fazie projektowania produktu wzięła to pod uwagę wszak jak czytamy wyżej prace nad tym zakazem rozpoczęły się już dawno temu. Myślę że w kontekście wejścia w życie tego zakazu jesteśmy na wygranej pozycji.