Pomiędzy falami naganiania między "idziemy na 20 zł" i "dawajcie śmiecia na groszówki" warto sobie inaczej pogdybać.
Oprócz nadziei związanymi z Tribe jaka była sytuacja Polyslash przed premierą? Beznadziejna. Potwierdzeniem tego jest stan konta spółki na trzecim kwartale i oczekiwanie na pierwszy przelew ze Steam.
Kto i co do tego doprowadziło? Stracony czas i przepalony budżet ok 1.300.000 na Tribe przez poprzedniego Prezesa. W lutym 2022 przychodzi nowy Prezes i może nie od zera ale zaczyna pracę na Tribe na dużo wcześniejszym etapie. Od tego czasu twierdzi, że spółka na grę wydaje 700.000.
Załóżmy, że gdyby od początku odpowiadał za grę zmieścił by się w budżecie ok. 1.000.000. Czyli na dziś już gra by się zwróciła.
Wiemy, że trafiają się gry, w przypadku których zwrot następuje po 3 dniach, ale obserwując ostatnie polskie premiery, to zwrot w ciągu 2 miesięcy od premiery jest na dziś dobrym wynikiem.
Dodatkowo, gdyby nie przepalone 1.300.000, to spółka nie miałaby problemu z płynnością i nie musiała się wspierać finansowaniem z Baked i nie oddawałaby im 20%.
Czyli bylibyśmy w zupełnie innym miejscu.
Jak to wygląda dziś?
- Mamy spółkę z dobrym tytułem, który jest rozwojowy i będzie zarabiać i raczej będzie teraz trochę gotówki w firmie
- mamy zaangażowanego Prezesa, który dowiózł ten tytuł, ma pomysły na jego rozwój
- mamy zaplanowanych kilka innych tytułów
- no i mamy kapitalizację 5.000.000....
Pewnie nie czyta bankiera Prezes Kostowski, ale mam do niego apel - Prezesie wesprzyj bardziej Polyslasha, bo spółka na dziś ma wszystko żeby wyjść na prostą, ale bez "marketingu" Playwaya będzie to trudne zadanie.