Znalazłem ciekawa wycenę udziałów w firmie P.
Poszukajcie w komunikatach Y tam była taka zapomniana wycena dla firmy wtedy A wycena Y. I tam się pojawia wycena P. Na podstawie umowy transakcjj sprzedaży udziałów P jeszcze jako spółki jednemu z inwestorów osobie fizycznej . Wtedy była zupełnie inna wycena mierzona tym co ów inwestor zaplacil za udziały w P.
Potem jakoś dziwnyn ttafem kilkanaście miesięcy później te same udziały zostaly wycenione x.... Wiecie ile.... Nie... Nie razy 10 dużo dużo więcej. 10 x 10....
Chyba że mi się coś pomylilo ale dociekliwi odnajdą ten komunikat....
Ja już gubię się w tym co się w tej firmie dzieje. Te wyceny są ciekawe metodologia budzącą ogromny szacunek.
Ja bym tylko chciał wiedzieć jedno. Kto i dlaczego dostał 40 mln akcji za grosz(e) i dlaczego nie udało się znaleźć chętnych na wszystkie akcje za 5.
Czy ktoś zna prawdę wie co się dzieje na tej spółce co oni kombinują dlaczego byky te emisje po 40 mln akcji dlaczego wyceniają akcje na 38 groszy a potem spada na 5 groszy