Chciałem wczoraj kupić to "cudo" i wracając z roboty wstąpiłęm do Biedronki w Józefosławiu (godz. 20:50). Wyglądało to mniej więcej tak:
JA: - są jeszcze te tablety?
KASJERKA - nie ma, o 12:00 się skończyły.
JA: - to ile ich było, 5 szt???
KASJERKA: - 6
JA: - A będą jeszcze?
KASJERKA: - mało prawdopodobne...
Partacze nawet jak mają jakiś ciekawy produkt to nie są w stanie zapewnić podaży na odpowiednim poziomie. Może po to te obligacje, bo całą kasę z dotychczasowej działalności Prezio przepuścił przez d.... wraz ze swoimi kolesiami.