Jak do końca roku nic się nie stanie co poskutkuje ponadprzeciętną zmiennością to skończymy rok wynikami dopasowanymi do obecnej wyceny. Dużo niecierpliwych zrezygnuje, kursem może mocno bujać.
Nie żebym naganiał na spadki, swoich akcji nie sprzedaję, jak wspomniałem takie "przeciętne" wyniki są dopasowane do obecnej kapitalizacji. A tak przy okazji, kto by kiedyś pomyślał, że takie wyniki jak Q2 np. będą tutaj uznawane za przeciętne!
Jakie macie przemyślenia o krótkoterminowej perspektywie?