Moja obserwacja dotycząca rozwoju branży gier komputerowych na przełomie ostatnich, około 20 lat jest następująca. Są duzi gracze, produkujący duże tytuły, które zawsze na siebie zarobią, np. Cyberpunk, GTA, itd. Na drugim końcu jest mnóstwo małych deweloperów, produkujących różnej maści gry, których wysyp mamy, jak grzybów po deszczu. Wystarczy spojrzeć na nasz rodzimy rynek. Na to, ile mamy spółek notowanych na giełdzie aktywnych w tym segmencie. Kiedyś był CD Projekt i CiGames, a obecnie są tego dziesiątki. I prawda jest taka, że nawet przy dzisiejszym poziomie zidiocenia społeczeństwa, jego uzależnienia od komputerów, telefonów, tabletów, podaż tych gier kilkukrotnie przewyższa popyt. Czasem trafi się jakiś tytuł, który zwróci na siebie szczególną uwagę, ale nawet i to jest przejściowe. W długiej perspektywie, większość tych spółek idzie do piachu, bo na siebie nie zarobi.
pozdrawiam,
Krzych