bez zgody autorki pozwoliłem sobie na powtórzenie wpisu (pierwszego realnego) aby nie zaginął w śmietnisku zachwyto - bajdurzenia o megawzrostach na visionie.
Oto on:
"Kupiłam Vison w zeszłym roku na wiosnę po bardzo przekonujących rekomendacjach Bankiera, podejrzewam, że jak większość uczestników tego forum, ostatnie akcje sprzedałam na koniec stycznia. Na tej spółce poniosłam największa stratę na giełdzie, przeszło 18 tys zł. Wszyscy daliśmy się omamić wspaniałym rekomendacjom, i zapewnieniom o cudownej przyszłości spółki, tymczasem należy sobie powiedzieć, że król jest nagi - spółka nie ma żadnych przychodów, od 3 lat nie zatrudniła pracowników, nie wykupiła udziałów w spólce Magma jak zobowiązywała się przed ostatnią emisją, nie ma zadnego kapitału, z wyjątkiem tego otrzymanego od akcjonariuszy, słowem był może jakiś pomysł prezesa ale nic z tego nie wyszło. Największymi kosztami są koszty dzierżawy studia i usługi obce, czyli przepuszczanie pieniędzy pomiędzy powiązanymi strukturami. W tej sytuacji pozostaje pytanie co zrobić dalej, straty są ogromne, sprzedaż akcji bardzo boli, ale czekanie dalej to mrożenie ka[pitału i kolejne koszty utraconych korzyści, ja wybrałam sprzedaż.
Ps. obserwuję wzmożoną aktywność bankiera na nikolas game i cerabudzie metoda dokładnie taka sama, nawet te same argumenty co na vision. Pozdrawiam akcjonariat "
Co ty na to marny zwisie, krisie popisie?????