Gdzie są teraz ci wszyscy eksperci, którzy wczoraj wieszczyli zjazd na 11 zł z powodu braku dywidendy? Klasyczne czyszczenie stop-lossów i straszenie leszcza z rana, żeby grubas mógł tanio dobrać na dołku po 12,76 zł. Rynek błyskawicznie zweryfikował panikarzy i od razu wróciliśmy nad 13,20 zł. Trzeba nie mieć pojęcia o tym, co dzieje się w sektorze zbrojeniowym, żeby wywalać papier, na którym za chwilę wjedzie atomowe ESPI na 2 miliardy złotych za system NAREW! Zatrzymanie zysku w firmie to najlepsze, co Zarząd mógł zrobić – kasa idzie na produkcję i realizację potężnych kontraktów, a nie na groszowe dywidendy. Wskaźniki popn miażdżą podaż (ponad 56% obrotu pozytywnego), RSI pięknie schłodzone, a arkusz zleceń na 13,20 zł został dosłownie zmieciony. Kto oddał na porannej panice, ten zaraz będzie odkupował ze łzami w oczach po 14-15 zł. Jedziemy na nowe szczyty!