Forum Giełda +Dodaj wątek
Opublikowano przy kursie:  5,20 zł , zmiana od tamtej pory: 2,88%

Bez zmian:)

Zgłoś do moderatora
Mikro wolumeny obrotów i manipulowanie kursem w celu obrony kursu. Czy roztropny inwestor może poważnie traktować wzrost kursu na fixie na wolumenie 1 akcji? Nikt poważny tak robić nie może. Od miesięcy wolumeny dzienne obrotów nie przekraczają 2 k akcji, a wartość obrotu nie przekracza dziesięciu tysięcy złotych. Czy tu możemy w ogóle mówić o handlu? Bez znaczącego spadku kursu nie będzie znaczącego wzrostu wolumenu obrotów, ponieważ dopiero wtedy spekuła wkroczy do akcji i zacznie akcje kupować. Ale do tego czasu musi sprzedać to, czego jeszcze nie sprzedała. Ale w jaki sposób spekuła może dziś sprzedać posiadane pakiety akcji, kilkadziesiąt czy więcej kilo akcji, skoro wolumeny obrotów wynika przede wszystkim ze sprzedaży własnych akcji samej sobie, żeby handel nie zamarł w ogóle? Jeśli spekuła nie będzie kupować własnych akcji w ramach pozornych transakcji, wówczas nawet prezes nie będzie mógł kupować akcji w celu umorzenia.
Czy są powody, dla których akcje będą kupowane w takich ilościach, ze będziemy mogli pisać o normalnym handlu? Moim zdaniem nie ma. Spółka od lata traci na wartości, mieliśmy dwa scalenia, a WK tylko w ostatnich kilku latach straciła ok. 30% To pokazuje z jednej strony brak wiary potencjalnych inwestorów w poprawę sytuacji, z drugie pokazuje nieudolność zarządu. Nie wykluczam, że jest i tak, że zarząd celowo, bo we własnym interesie, tak prowadzi interesy, żeby tylko jego członkowie czerpali wymierne korzyści z działalności spółki. Wiele na to wskazuje. Spółka nigdy nie wypłaciła dywidendy. Dzieje się tak, ponieważ inwestycje trwają latami, są niezwykle kosztowne i w rezultacie zyski są bardzo skromne. Ponieważ koszty ogólne zarządu są gigantyczne, spółce brakuje nieustannie gotówki, i dlatego trzeba szukać finansowania długiem obligacyjnym. Prezes oferuje inwestorom obligacje z wysokim oprocentowaniem, ponieważ w innym wypadku nikt by ich nie kupił. Ten proceder będzie trwał, o czym poinformowano akcjonariuszy w sprawozdaniu rocznym 2021. Skoro do tej pory prezes i kumple nie byli w stanie wypracować takich zysków, żeby po spłacie zadłużenia zostało na kontynuowanie działalności bez potrzeby emisji nowych obligacji oraz parę milionów na dywidendę to nie spodziewam się, żeby w latach następnych było inaczej.
Można to szybko policzyć. Po stronie kosztów finansowych mamy ok. 70 mln złotych (obligacje i pozostałe zobowiązania), a po stronie ewentualnych przychodów mamy zyski z Konesera, które zarząd szacuje na ok. 93 mln złotych. Różnica in plus wynosi ok. 23 mln złotych. Wygląda dobrze, czyż nie? Ale trzeba pamiętać, że na na nowe inwestycje (RT i PS) spółka będzie musiała wyasygnować (do czasu uzyskania kredytu budowlanego). Według moich szacunków będzie to 30-40 mln złotych. W przypadku PS trzeba będzie jeszcze dołożyć 14 mln złotych do zamiany, więc grunt na etapie przed rozpoczęciem budowy będzie kosztował ok. 50 mln złotych.
Budowa i komercjalizacja PS potrwa 5-6 lat, a w przypadku RT szacuję, na podstawie porównania z Złota44, potrwa lat 14. Tylko same koszty ogólne zarządu w tym okresie wyniosą prawdopodobnie ok. 150 mln złotych. Czy można liczyć, ze ktokolwiek zobaczy tu dywidendę? Za kilkanaście lat? W tym czasie spółka nie będzie miała takich przychodów, żeby ponosić koszty ogólne zarządu (ok. 12 mln złotych rocznie) i konieczne będą kolejne emisje obligacji. Te z kolei wykluczają wypłatę jakiejkolwiek dywidendy. Pierwsze zyski pojawią się prawdopodobnie po sprzedaży PS, czyli za 5-6 lat. Ile spółka może tam teoretycznie zarobić? 5,5 tys m2 apartamentów sprzedanych z zyskiem załóżmy 10 tys. złotych/m2. Zysk wyniósłby ok. 55 mln złotych. Koszty ogólne zarządu w tym okresie, finansowane długiem obligacyjnym, wyniosą prawdopodobnie ok. 60-72 mln złotych. Do tego dodajmy koszty finansowe, 15% rocznie od wartości obligacji 12 mln złotych. To daje razem ok. 6 mln złotych rocznie. Koszty razem wyniosą prawdopodobnie rocznie ok. 18 mln złotych. Widzimy, że ta inwestycja nie przyniesie prawdopodobnie zysków, które będzie można podzielić. A ile milionów przytula w tym czasie członkowie zarządu biorąc pensje? Około 10-13 mln złotych. To są oczywiście szacunki, ale wyraźnie pokazują one, że żadnych zysków dla akcjonariuszy nie będzie z tej inwestycji. Każdy może zrobić własne wyliczenia, ale nikt nie robi, za to nieliczni forumowicze bredzą o wybiciu kursu, o 10 złotych za akcję. To tylko pobożne życzenia nie mające podstaw.
RT. Tu proce budowy i sprzedaży potrwa kilkanaście lat. Dlaczego tak szacuję? Dlatego, że Złota44 została rozpoczęta w 2008 roku, a ostatni apartament sprzedano w tym roku. Dlaczego w przypadku RT miałoby być inaczej, skoro sytuacja gospodarcza jest gorsza? Tu spółka docelowo będzie miała ok. 10% udziałów. A ile na tym zarobi? Licząc 10 tys. złotych zysku na m2, zysk ogólny wyniósłby ok. 600 mln złotych, z czego BBI przypadłoby ok. 60 mln złotych. 14 lat to ok. 150 mln złotych kosztów ogólnych zarządu. Na co zostaną wydane zyski z RT? Na spłatę obligacji, którymi prezes będzie finansował koszty ogólne zarządu w tym okresie i prawdopodobnie zabraknie jeszcze całkiem sporo gotówki. Policzmy. Zyski z PS i RT: ok. 110 mln złotych. Koszty ogólne zarządu w tym okresie ok. 150 mln złotych. Wynik: - 40 mln złotych. W tym czasie koszt pracy prezes i kumpli dla spółki wyniesie ok. 35 mln złotych. Czy ktokolwiek może się spodziewać w w następnych kilkunastu latach korzyści finansowych poza prezesem, kumplami i obligatariuszami?
Czy zatem dziwi brak zainteresowania akcjami BBI? Czy kogokolwiek dziwi brak obrotów? Czy można liczyć, że w następnych kilkunastu latach cokolwiek się tu zmieni? A niby dlaczego prezes i kumple mieliby być motorem zmian na lepsze, skoro im krzywda się nie dzieje?
Ucieczka z pokładu znaczących akcjonariuszy, Quercus i p. Radziwiłł, nie nastraja optymistycznie. Czy OFE NN i Norwegowie są w stanie wymusić na zarządzie zmianę? Nie są, ponieważ kontrolują ok. 13% akcji, a członkowie zarządu ok. 35%. I nawet dwa nowe FIZy wśród akcjonariuszy nic tu nie zmienią, jeśli nie są faktycznie własnością członków zarządu.
To wszystko sprawia, że perspektywy dla akcjonariuszy są marne. To sprawia, że spekuła nie jest w stanie sprzedać posiadanych akcji i musi manipulować kursem, żeby ten nie stał w miejscu czy spadał. Te zabiegi jednak niewiele dadzą, ponieważ na wzrost 2,77% na wolumenie 100 akcji ( fixing z ostatniego piątku) nikt nie da się nabrać. To właśnie brak obrotów pokazuje na poziom zainteresowania akcją, którego faktycznie nie ma.
Spodziewam się, że z upływem czasu wolumen obrotów będzie rósł, ale kurs będzie spadał. Optymiści piszą, że nie ma podaży. Rzecz w tym, że nie ma popytu, bez którego nie będzie wzrostów kursu, nie będzie możliwości dezinwestycji. Ten brak perspektywy spowoduje, że drobni zaczną stopniowo wyzbywać się akcji, ze stratą.
Taka jest moja spekulacja.:)
 

Treści na Forum Bankier.pl (Forum) publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją.

Bonnier Business (Polska) Sp.z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl artykułów 12 i 15 Rozporządzenia MAR (market abuse regulation). Złamanie zakazu manipulacji jest zagrożone odpowiedzialnością karną.

Zamieszczanie na Forum propozycji konkretnych decyzji inwestycyjnych w odniesieniu do instrumentu finansowego może stanowić rekomendację w rozumieniu przepisów Rozporządzenia MAR. Sporządzanie i rozpowszechnianie rekomendacji bez zachowania wymogów prawnych podlega odpowiedzialności administracyjnej.

Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.

[x]
BBIDEV 0,00% 5,55 2026-02-20 17:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.