Bardzo przyjemnie sie to oglada.
Teraz jako " naczelny mitoman" (tytul nadany przez wnikliwego komentator, inwestora, moraliste no prawie apostola pande) po zakonczeniu misji sportow walki z " nieedukacjo",i " niewiaro"
moge sie wyciszyc i oddac pole walki nowym adeptom, ktorych tu bedzie coraz wiecej.
Najchetniej zobaczyl bym jednak choc na chwile mine tego " ktory nokautuje i jeszcze za to mu placa"