GPW naprawdę stoi na głowie. Jeśli kursem spółki takiej jak Amica rządzą obroty na poziomie 30-100 tys. to wszystkie analizy czy to fundamentalne czy kreskowe są po prostu BEZ SENSU... I tak to chyba dzisiaj jest, że płynność staje się ważniejsza niż wszystko inne... Dla jasności, na Amice siedzę i będę siedział, refleksja dotyczy tylko patologizacji rynku...