po walnym Mewy widać, że nie ma żadnego porozumienia, a jest wojna na maksa. Pełnomocnicy GPPI głosowali przeciw we wszystkich istotnych uchwałach.
Jest wojna na całego. Przypuszczalnie doszło przed walnymi do porozumienia, ale w ostatniej chwili kolesie z Poznania chcieli przedobrzyć i zerwali umowę, chcąc utopić Kiszkę. Ale Kiszka się uratował i stąd zapewne przerwa w Walnym. Teraz Mewa bezlistośnie uderzy w GPPI. Nie widzę innej możliwości. Mewa odwoła zarząd GPPI i być może rozwiąże spółkę. Albo podniesie kapitał i spuści kolesi z Poznania.
W każdym razie kurs GPPI w poniedziałek na pysk. Kto ma odrobinę oleju w głowie, wie, co się będzie działo.