Nie tylko t2p okazał się być ściemą. Giganci fotowoltaniki okazali się kolosami na glinianych nogach. Kurs zleciał na pysk mimo szumnych zapowiedzi świetlanej przyszłości dla instalacji fotowoltanicznych, dotacji, kolejek klientów. Wystarczył sygnał o wirusie, który jest mniej zjadliwy od wirusa zwykłej grypy i cała giełda, nie tylko polska, się wysypała. Dobrze, że t2p nie był napompowany jak inne spółki, bo ból byłby jeszcze większy. A tak, skromne -9%. Gorzej spada się z wysokiego konia. I bardziej boli. Teraz może jest dobry moment na nabycie kilku tysi akcji t2p - tak na wszelki wypadek. A nuż prezes coś z siebie wyciśnie.