Jak się okazuje, hitem w sieci nie są mini-kozy, butle/kuchenki gazowe i inne (nie nadające się do mieszkań w blokach), lecz właśnie piecyki ze świeczek. Tanie, proste i awaryjnie łatwo dostępne ;)
https://www.o2.pl/technologia/hit-internetu-czy-ogrzewanie-ze-swieczek-i-doniczki-sie-oplaca-6815445159430976a?fbclid=IwAR0m0S6abEkQPIfSOf8q02rrsM3l9oScv7QMgGXHTMat0BvjQVv7ImInr8c
Jest tego coraz więcej. Ciekawe w jakim kierunku zwrócą się oczy mieszkańców europy jak potencjalnie na kilka dni zabraknie prądu/ciepła?
"Jest to jednak sposób, który można wykorzystać wtedy, gdy dojdzie do awarii zasilania, w związku z którą klasyczne ogrzewanie przestanie działać."
Był papier toaletowy za covida, cukier w wakacje, to czemu by nie świeczki? ;)