Nie sądzicie, że KNF powinien zająć się tym bankiem? Przecież zamknięcie rachunku i przeniesienie portfela wiąże się z kosztami. Albo muszę sprzedać i odkupić na nowy rachunek, albo zapłacić za przeniesienie papierów. Tyle, że ja nie chcę tego robić, ale trzymanie środków u brokera, który co kilka dni ma awarię jest, delikatnie mówiąc, nierozważne. No więc?
A co jeśli ktoś, ja tak mam, posiada rachunek ikze, z którego środków przed określonym terminem nie powinno się ruszać?
Jak ktoś uprawia daytrading, to w zasadzie nie ma sprawy, przenosi się do innego biura i po sprawie. Ale przy dłuższym horyzoncie inwestycyjnym nie jest to takie proste..