W tej chwili jest w arkuszu zleceń coś na 5000 sztuk. Hehe, czyli jakby komuś się zachciało sprzedać 5000 akcji, to znowu zdołuje kurs na 1 zł. Nikt nie chce tej perełki... Jak to możliwe? Wiadomo, można różne paranoiczne teorie spiskowe sobie wymyślić, ale w życiu często prawdziwe są te najprostsze, logiczne wyjaśnienia. W przypadku Peixinu najbardziej optymistyczny (albo pesymistyczny, zależnie od punktu widzenia) jest fakt, że jak zwykle rynek od początku "wiedział", prawidłowo ocenił rozwój sytuacji na chińskiej perełce, pomimo tego, że marzyciele i naiwniacy chcieliby, by rynek się mylił, kiedy im się tak spodoba :)