1. Zdjęcie "pętli z szyi"Redukcja o 60% to przede wszystkim gigantyczne odciążenie bilansu. Spółka, zamiast przeznaczać każdy wypracowany grosz na spłatę starych, narosłych długów, zyskała przestrzeń do oddychania. To pozwala przekierować środki na bieżącą działalność operacyjną, zakupy towaru i odbudowę zaufania u dostawców.
2. Wiara wierzycieli w przyszłośćWarto zauważyć, że układ nie bierze się z próżni – wierzyciele (często duże banki i dostawcy) musieli na niego przystać. Głosowanie za układem oznacza, że profesjonalne podmioty uznały, iż Krakchemia "żywa" (nawet spłacająca tylko 40%) jest dla nich więcej warta niż Krakchemia w likwidacji. To swoisty certyfikat wiary w to, że model biznesowy spółki nadal ma sens.
3. Nowy rozdział (tzw. "Clean Slate")W biznesie takie cięcie nazywa się często "nowym otwarciem". Po restrukturyzacji spółka staje się:
- Lżejsza: Mniejsze koszty obsługi długu.
- Bardziej przewidywalna: Harmonogram spłat jest jasno określony i dostosowany do obecnych możliwości firmy.
Atrakcyjniejsza dla partnerów: Firma z zatwierdzonym układem jest bezpieczniejsza niż firma w trakcie niekontrolowanego upadku.