Cały czas to samo, a Wy nadal dajecie się łapać na te wyświechtane sztuczki: rano sypnięcie akcjami, potem drobne zlecenia na kupnie, kolejno duże pakiety na podaży straszą i kują w oczy, a drobnica i leszcze oddają w strachu, bo przecież zaraz będzie -20%. Po wszystkim większe zlecenia znikają z podaży i pozostaje marazm w połączeniu z ciszą. Kupujący się cieszą, że kupili trochę akcji niżej niż sprzedawali, a sprzedający rwą sobie włosy z błowy i nie tylko, że kolejny raz dali się złapać.
Ale to nic....., sprzedawajcie, sprzedawajcie...... Tacy ynwestorzy też są potrzebni. I to bardzo!