Gładki wam taki prezent, dar od losu dał, emisję po złotówce a kurs stoi jak zaklęty!
Gdyby to była normalna spółka a nie kłamliwe uduś-łajno, to byłyby tu już podwójne górne widły a kurs szalałby, jak uwolniony smolisty w radosnej aurze siarkowodoru.
A tymczasem, nawet pies z kulawym pyrtkiem się nie zainteresował tym crapem...
Co teraz, wisielcy?