Chłopaki w gumofilcach z Delaware pomału kończą wietrzenie magazynów, ulica zapakowana w "gorący towar", co widać po wysypie na forum nowych nicków oraz ogromnej euforii: 10...30....50...170.... a i 300 wieszczą niektórzy. Nastrój radości i wyczekiwania. Ciekawe kto odkupi cieple bułeczki od większości z Was, a jest ich wiele bo aż 400 tysięcy. Jeszcze raz przypominam, że to porozumienie wstępne.....