takie moje przemyslenie na podstawie kilku ostatnich sesji (szczegolnie wczorajszej, troche tez dzisiejszej).
Mi to wyglada na to, ze tutaj sa ludzie zapakowanie w akcje, ktorzy nawet nie mysla o sprzedani papieru ponizej 2, 5, 10 czy 25 zl.
druga, mniejsza grupa to ludzie ze spora iloscia papieru i tez gotowki, ktorzy probuja wejsc w posiadanie jeszcze wiekszej ilosci akcji i graja swoimi papierami liczac na wystraszenie innych, lub na podlapanie trendu i podebranie akcji grajacym podobnie do siebie na maly spadek, takie podgryzanie sobie serka przez szczurki.
Ludzi zarobionych chcacych zrealizowac zyski to tu nie widze, popyt jest, do 40gr mozna by rzucac i popyt by rosl, bo wielu chce lapac od 43 gr wiec kazdy nawet wiekszy tu z pakietem rzedu 200k akcji moze bez problemu teraz wyjsc nie schodzac ponizej 40 gr.
Wniosek? Spolka skazana na wzrosty :)