W dyskusji na forum pojawiał się wątek księgowania obrotów kantoru internetowego. Jako, że moja firma dokonywała przewalutowań w tym i innych kantorach internetowych, to opiszę jak to wygląda z perspektywy klienta. Otóż nie ma żadnych przychodów i kosztów, tylko przeksięgowanie pozycji aktywów podobnie jak w przypadku wypłaty gotówki z banku. Tj. przy zakupie waluty : kto 132 ( środki w € ) po stronie dt i kto 130 ( rachunek złotówkowy ) po stronie ct ( z tym, że kwoty przechodzą przez jakieś konto pośrednie, które się rozlicza na 0 - inaczej trudno byłoby księgować wyciągi bankowe ). Tak więc nie ma żadnych przychodów i kosztów. Tylko przeksięgowanie z jednego konta aktywów na inne. W kantorze Aforti, skoro transakcja odbywała się wyłącznie za środki klienta ( najprawdopodobniej mieli jakąś umowę z bankiem, gdzie za drobną opłatą bank blokował im walutę do chwili wpływu środków od klienta ) powinno być mniej więcej podobnie. Przychodem ze sprzedaży usług nie powinna być wartość waluty nabytej jako pośrednik za pieniądze klienta i mu przekazanej, ale wyłącznie wielkość prowizji związanej z transakcją.
Ja takie transakcje zaksięgowałbym mniej więcej tak : 201 ( konto klienta - należności) dt / 13.. ( blokada środków w banku na specjalnym rachunku dla tego klienta) ct. W momencie wpłynięcia środków od klienta przeksięgowanie odpowiednich kont grup 13.. i 201, a zakończenie transakcji przychodem operacyjnym z tytułu prowizji za wykonaną usługę ,po stronie ct i któregoś z własnych kont bankowych po stronie dt. Byłoby to najbardziej zbliżone do rzeczywistości.