siedzą cicho, nic nie mówią, nie komentują, nie zdradzają, nie pokazują się w CNBC. Oczywiście oprócz bełkotu, że sprzątają po poprzednikach i że mają zupełnie inne pomysły na Spółkę, to wciąż pozostaje zagadką jaki jest ICH plan, ICH strategia, ICH pomysł i jakie rezultaty mają przynieść ICH decyzje w Mirce. Boją się odpowiedzieć na pytania? Czyżby obawa przed kompromitacją z powodu braku kompetencji do prowadzenia tak trudnego biznesu?