Nie rozumiem narzekania. Przecież produkt Brastera nie był przełomowy. Już 30 lat temu metody tego typu były testowane i nie wykazały istotnych przewag. Być może łatwość użycia stanowiła pewna miła cechę. Ale aby wprowadzić na globalny rynek system medyczny trzeba mieć super wiedzę marketingu medycznego, świetna cenę, mnóstwo kasy na działania promocyjne. Nie znam produktu masowego z rynku badań medycznych któremu by się to udało (no może z wyjątkiem mierników ciśnienia krwi). Tymczasem nieprzelomowy produkt, za którym nie stał kapitał, ani znana marka próbował zawojować świat. Dla każdego, kto minimalnie zna świat medyczny i nowoczesnych technologii jasna była porażka projektu. W firmę inwestowali podejrzewam głównie masochiści albo osoby pozbawione elementarnej wiedzy o rynku, w który inwestują. Więc zamiast rozliczać zarząd radzę na przyszłość przed inwestycja minimalnie poczytać o danym rynku.