szukają finansowania w obligach to zajrzałem tutaj aby zobaczyć co to za spółka.
Ciekawe mając prototyp auta i nic poza tym prototypem to jak ta spółka:
1. rozpocznie produkcję części? Nie ma fabryki więc wszystko musi outsourcingować ale jaki producent zacznie produkcję części dla tej spółki skoro ona nie ma odpowiednich funduszy? Na rynku motoryzacyjnym nikt nie zechce z nią współpracować.
2. gdzie i kiedy postawi fabrykę do montażu aut? albo kto się tego podejmie?
3. skąd finansowanie? Przecież to worek bez dna a nikt o zdrowych zmysłach nie wpakuje w tą spółkę kilkuset mln EURO.
4. gdzie będzie sprzedawać auta i jak zamierza je serwisować? Czy jest choć jedna firma która chciałaby serwisować to auto bez odpowiedniego zaplecza? Czy warto serwisować tylko 1 model danej marki?
5. tylko 1 model auta i to dla zamożnych klientów, to można robić w "garażu" a nie w fabryce bo "chleba" z tego to nie będzie. A skoro nie jest to model seryjny to skąd taka wycena tej spółki?
6. moda szybko mija, w tym roku auto zauważone ale w przyszłym już tylko kurz pozostanie, kto inny stanie na podium i zbierać będzie laury. Zatem skoro teraz spółka nie może nic sprzedać to tym bardziej nie sprzedadzą za rok ani za 2 lata.
7. gwarancja jest? Firma która nigdy nie wyprodukowała auta odpowiada całym majątkiem i reputacją za niewypał. A więc jeżeli to jedno auto które teoretycznie istnieje będzie niewypałem technologicznym to ta spółka jest bankrutem już w dniu premiery.
8. konkurencja nie śpi. Czym ta spółka chce konkurować z gigantami którzy dysponują know how i mają pieniądze? Jak na razie mają jeden projekt auta i nic poza tym. Jak zamierzają konkurować na rynku motoryzacyjnym, czym?
9. sami nie są w stanie produkować auta bo nie mają takich możliwości, zatem komu mogą to zlecić? Żadna fabryka z konkurencji tego nie przyjmie, może jakaś nieznana marka ze wschodu mogłaby się tym zainteresować ale na pewno nie czołówka motoryzacji.
10. skąd taka astronomiczna wycena spółki, która przez kilka najbliższych lat będzie tylko ciągnąć kasę od inwestorów? Czy stać was na dokładanie co roku żywej gotówki do spółki bez żadnych gwarancji zwrotu?
A teraz proszę o merytoryczne odpowiedzi. Dziękuję.