Tak jak w temacie - wydaje się być ciężkie do osiągnięcia, ale czy aby na pewno? Zacznijmy - do tej pory zysk na akcję (jednostkowy) wyniósł 2,94zł. Aby myśleć o dywidendzie wynoszącej 4zł przy założeniu, że przeznaczone zostanie 75% zysku, zysk roczny musiałby sięgnąć 5,3-5,4, więc prostą matematyką możemy obliczyć, że w 4 kwartale musielibyśmy mieć jakieś 23-24 mln zysku. Cel wysoki, bo kdk musielibyśmy zaliczyć 50% wzrost, ale jak dla mnie jest to możliwe, przedstawiam poniżej argumenty dlaczego:
1. W 4q nie będzie sezonowego spadku z powodu zimy - obecnie da się pracować dłużej, a sam zarząd zapowiada za 4q będzie bardzo aktywny.
2. Przesunięcie sporej ilości prac na z 3 na 4q z powodu stanu wody na Bugu - wynikały również z tego niższe przychody rdr, więc można się spodziewać "odbicia" w 4 kwartale.
3. Do końca roku ma być oddane 60% bariery na granicy, a skoro sporo zostało przesunięte z 3 na 4 to chyba nie muszę mówić co to oznacza:)
4. Ruszyły prace związane ze skutkami powodzi w Polsce - pierwsze zlecenia już są realizowane, a jak wiadomo tutaj najważniejszy jest jak najszybszy termin realizacji co jest równoznaczne z atrakcyjną marżą.
5. Ożywienie w segmencie dystrybucji - zapowiadany jest spory wzrost już w 4q, (zysk wyniósł 12mln, gdzie rok temu za ten sam okres było 27mln, więc jest co nadrabiać).
O kilku rzeczach pewnie nie napisałem, jeśli ktoś jest chętny to zapraszam do dyskusji, pozdrawiam i życzę spokojnego wieczoru:)