Dzisiaj mija 4 rocznica gigantycznej porażki związanej z debiutem firmy Luxima na giełdzie.
Cały czas w kolumnie "Najnowsze informacje" znajduje się haniebny wpis "Kurs akcji Luxima spadł podczas debiutu na rynku NewConnect o 49 proc."
4 lata to długi czas na giełdzie. W tym czasie kurs został zmasakrowany niemal do zera, a firma doprowadzona na krawędź bankructwa. Nie pomogły ruchy kadrowe i zasiadanie kilku cwaniaków tu i ówdzie. Jeden z nich naganiał na zakup akcji Luximy w IPO po 1 zł. Czyli wiadomo po co tam był. I włos mu z głowy nie spadł, chociaż ludzie potracili naprawdę duże pieniądze.
Co będzie teraz? Nie wiem. Ale wiem, że trzeba być ostania ofermą, albo zwykłym przestępcą gospodarczym, aby z takiej firmy w takim czasie, nastawionym na OZE i wszystko co oszczędza energię, zrobić niemal bankruta.
Co zrobi nowy Prezes? Nie wiem. Dobrze, że został stary prezes w randze vice.