27,45 zł - taki był wczoraj kurs zamknięcia. Oznacza to, że od początku roku wartość akcji zwiększyła się o 17,3%. Efektywność odkupu akcji netto, czyli liczba akcji kupionych i oddanych, pomniejszona o liczbę akcji pożyczonych, wynosi 5,3%. Średnia wzrostu kurs na sesję wynosi 1,08%, a średnia liczba akcji kupionych i oddanych netto na sesję wynosi 37,5 k.
Poza wzrostem kursu akcji wszystkie w/w wskaźniki obecnie spadają. To dobry znak dla nas, a zły dla szorciarzy. Dlaczego? Dlatego, że pokazują one na coraz mniejszy udział w transakcjach rzeczywistych sprzedających. Bieżące kursy akcji coraz mniej satysfakcjonują prawdziwych sprzedawców. W okresie największej aktywności sprzedających "kolarzy", 5 sesji, między 12 i 16 stycznia, wolumen obrotów zwiększył się o 4,9 mln akcji, a kurs urósł o 2,49 zł (25,25>27,79), czyli blisko 10%. Kolejne 6 sesji przyniosły wzrost wolumenu obrotów o 3,43 mln akcji, ale kurs wczoraj nadal był wyżej od zamknięcia w dniu 9 stycznia o 8,7%. Spadający wolumen obrotów wskazuje na wyczerpywanie się podaży akcji ze strony "kolarzy", a rosnący kurs właściwie uniemożliwia im otwarcie kolejnego "kółeczka" po cenie niższej od zamknięcia poprzedniego. Spadek wolumenu obrotów pokazuje też zmniejszającą się skalę "mielonki", a przede wszystkim udział zaprzyjaźnionych funduszy w pozorowanych transakcjach K/S. Podejrzewam, że zastanawia Was info z ortexu z dnia wczorajszego o redukcji oficjalnego zadłużenia o 140 k. Uwzględniając 5-dniowe opóźnienie informacyjne, szorciarze powinni kupić te akcji w czwartek 22 stycznia. Tego dnia wolumen całkowity obrotów wyniósł 404 k akcji, czyli efektywność odkupu wyniosła 34,6%, czyli była > 6 razy wyższa od średniej w tym roku. Zadziwiające, czyż nie?:) Takie zdarzenia wspisują się w moje podejrzenia, że część długu, prawdopodobnie znacząca, jest redukowana przy pomocy akcji kupowanych w umówionych transakcjach z zaprzyjaźnionymi funduszami. Uważam, że oficjalne (ujawnione) zadłużenie, które obecnie opiewa na 3,28 mln akcji, zostanie wyzerowane głównie przy pomocy akcji kupionych od pomocnych funduszy. Taki modus operandi jest elementem wojny psychologicznej, którą - moim zdaniem - szorciarze prowadzą przeciwko nam od blisko dwóch lat. Chodzi tu o to, żeby wywołać u członków pospolitego ruszenia drobnych akcjonariuszy przekonanie o zakończeniu szortowania wraz z zamknięciem pozycji krótkich ujawnionych w ortexie. Jednak ja uważam, że faktyczne zobowiązania szorciarzy jest znacząco wyższe od tego ujawnionego w ortexie. Wedlug moich obliczeń, które w ubiegłym roku przedstawiłem na forum, obecnie szorciarze mogą mieć zobowiązanie od ok. 13,5 do ok. 19,5 mln akcji. Zachęcam zainteresowanych do zapoznania się z nimi, do ich krytycznej oceny, a przede wszystkim do wykonania własnych rachunków/szacunków oraz kierowania się przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych wyłącznie własnymi wynikami, przemyśleniami i wnioskami. Każdy może się pomylić, również ja!:)
Szortowanie jest przedstawieniem wystawianym przez czosnkowych w teatrzyku cieni. Tu niewiele dzieje się naprawdę, a działania szorciarzy służą dezorientacji drobnych akcjonariuszy/inwestorów, przewidzianych na ofiary/dostawców tanich akcji. Uczestniczący w zakupach longerzy/agresywne fundusze inwestycyjne znają i rozumieją doskonale sposób działania szorciarzy - ich oszukać się nie da! Dwa lata szortowania i mizerne efekty pokazują, że również my, drobni inwestorzy, nie daliśmy się w większości nabrać na tandentne szachermacher szorciarzy. Innymi słowy, nie ma tu już raczej nikogo, kogo da się jeszcze oszukać. Reasumując, bez wzrostów kursu, znaczących wzrostów, szorciarze nie odkupią i nie oddadzą pożyczonych wcześniej akcji. Redukcja faktycznego - moim zdaniem - zadłużenia będzie tym trudniejsza, że szorciarze prawdopodobnie wielokrotnie pożyczali jedne i te same akcje. Jak to jest możliwe? To bardzo proste. Szorciarze pożyczają przykładowo 1 mln akcji, następnie sprzedają je na rynku, by stłuc kurs. Coraz tańsze akcje są kupowane - obok nas i szorciarzy - również przez longerów/agresywne fundusze inwetsycyjne. My kupione akcje blokujemy w arkuszu zleceń S, ale longerzy/agresywne fundusze inwestycyjne już raczej tego nie robią i umożliwiają w ten sposób ich ponowne pożyczanie przez brokerów. W skrajnym przypadku akcji pożyczonych przez szorciarzy może być więcej niż wszystkich walorów( kapitał). Tak było przy okazji szortowania Gamestop.:) Teoretycznie takie działania są u nas zakazane, ale czy przez to niemożłiwe? Chciwość szorciarzy jest bezprzykładna i czesto prowadzi do działań sprzecznych z przepisami prawa, czyż nie?:)
Wygląda na to, że przy okazji szortowania JSW mamy po raz pierwszy w dziejach GPW do czynienia z fenomenem zroganizowania się drobnych inwestorów. Jaki będzie finał zmagań szorciarze vs pospolite ruszenia akcjonariuszy/longerzy/agresywne fundusze inwestycyjne? Zobaczymy, ale trwający od blisko dwóch lat opór pospolitego ruszenia nastraja mnie optymistycznie i spodziewam się nawet "wyciskania" akcji JSW.
Przy takiej okazji wzrost wartości akcji może być bajeczny, tym bardziej, że na rynku obserwujemy oznaki koniunktury na CC, sztandarowy produkt JSW.
Tu: https://pl.tradingeconomics.com/commodity/coking-coal
Dodatkowo w samej spółce zarząd prowadzi rozmowy z załogą w sprawie znaczących obniżek funduszu płac, które w najbliższych trzech latach mogą wynieść nawet 8 mld złotych. Wzrost cen CC z jednej strony, znaczące zmniejszenie funduszu płac z drugiej, mogą dać fenomenalne wyniki. Według moich szacunków/obliczeń przy zmniejszeniu wynagrodzeń do poziomu zaproponowanego przez zarząd, przy średniej cenie CC z okresu poprzedniej hossy (2020-2023, 360$/t), zyski JSW mogą rocznie wynosić nawet ponad 9 mld złotych. 27 mld złotych zysku w ciągu trzech kolejnych lat - to zrobi wrażenie, czyż nie?:) Nawet zyski o połowę niższe powinny wywołać zainteresowanie akcjami JSW, tym bardziej że spółka jest obecnie wyceniana znacząco poniżej WK, która wynosi 54 złote. Przy zastosowaniu wskaźnika PE 10 w wyżej przedstawionych założeniach jedna akcja mogłaby zatem kosztować od 400 do nawet 800 złotych. Średni wskaźnik PE na świecie dla spółek z sektora wydobywczego jest 3x wyższy, a porównywalna spółka z GPW, KGHM, ma wskaźnik 54. Zastosowany przeze mnie wskaźnik 10 jest wielokrotnie niższy, czyż nie?
Widzimy, że perspektywy dla szorciarzy nie są dobre, są katastrofalne!:) Dlatego spodziewam się stosowania przez nich rozmaitych sztuczek, szachermacher w celu wprowadzenia w błąd pozostałych inwestorów i skłonienia ich do sprzedaży posiadanych walorów jak najtaniej. Gra idzie prawdopodobnie o miliardy złotych, którze szorciarze mogą stracić w trakcie "wyciskania". Ich miliardowe straty oznaczają nasze zyski, czyż nie?!:) Dlatego wskazana jest obecnie czujność oraz roztropność przy podejmowaniu decyzji o kupnie czy sprzedaży akcji.
Jak wyglądało "wyciskanie" możecie zobaczyć na przykładach Gamestop (+3000%), VW (+800%), Eutelsat (+800%) i ostatnio na Beyond Meat (+1600%). Czy tak samo lub podobnie będzie w przypadku JSW? Może, ja tego w każdym razie nie wykluczam!:)
Wzrost zainteresowania akcjami JSW wśród polskich funduszy jest widoczny. Możecie to obserwować tu:
https://stooq.pl/q/h/?s=jsw
Osobliwością ostatniego kwartału jest sprzedaż ponad 527 k akcji przez OFE Generali. Ten fundusz zostawił sobie jednak ponad 226 k akcji, około 1/3 wcześniejszego portfela. Poprzednio podobnie zrobił TFI GoldmanSachs, który w 2025 roku najpierw sprzedał, a potem odkupił pakiet > 547 k akcji. Czy te i podobne sprzedaże nie są właśnie dowodem na moją tezę o "zaprzyjaźnionych funduszach"?:)
Wzrost zainteresowania akcjami JSW obserwujemy również wśród funduszy zagranicznych.
Tu: https://simplywall.st/stocks/pl/materials/wse-jsw/jastrzebska-spolka-weglowa-shares/information
Taka jest moja spekulacja!:)
Dobrej zabawy i dużych zysków życzę wszystkim gojom!:)