258 akcji skupionych.:) I co? I nic! Nic z tego nie będzie, ponieważ spółka może zbierać do 25% dziennego wolumenu. I ani jednej akcji więcej. Nikt akcji nie chce brać po obecnym kursie, to znaczy prawie nikt. Akcje kupuje spekuła, która w ten sposób chce wywołać zainteresowanie papierem - w innym wypadku nie uda sie jej sprzedać bez straty pakietów, które kupowała w przedziale cenowym 4-7 złotych. Ale w ten sposób, to znaczy przy wolumenach na poziomie 1-2 k akcji dziennie o żadnym wywołaniu zainteresowania papierem mowy być nie może, choćby kurs urósł nawet o 50%. Kto wtedy będzie akcje odbierał, skoro cała spekuła wystawi swoje papiery na sprzedaż?
Nie ma powodu, żeby akcją się interesować. Lata spadków skutecznie odstraszyły inwestorów, tak samo jak utracjuszowska i egoistyczna polityka członków zarządu, którzy jako jedyny czerpią pożytki z faktu posiadania akcji. Odpowiedzcie sobie na pytanie, czy jakikolwiek fundusz chciałby mieć akcje, które po latach sprzeda z gigantyczną startą i w tym czasie nie dostanie ani grosza dywidendy? Największym przegranym jest OFE NN oraz także Norwegowie, którzy jako ostatni zostali na pokładzie. Ich akcje nie są potrzebne członkom zarządu, ponieważ ok. 33% akcji, które są w portfelach portfela i kump[li wystarczają do niepodzielnego sprawowania władzy. Oni nie maja komu sprzedać, w sumie ok. 13% akcji, które nie dają niczego poza ew. miejscem w RN. Podjerzewam, że w/w fundusze sprzedadzą posiadane akcji w ew. wezwaniu po minimalnej cenie. Dlaczego? Dlatego, że dalsze posiadanie akcji nie ma sensu, skro nie ma z tego pieniędzy, a sprzedanie tych pakietów jest po prostu niemożiwe bez sprowadzenia kursu po poziomów groszowych. I dlatego, gdy będzie okazja sprzedaży np. po nominale, to chętnie akcje sprzedadzą.
taka jest moja spekulacja.