Moje 3 grosze po tym, co widzimy ostatnio na kursie: wg mnie to miejsce wygląda na „przemęczone” i nie powinno już specjalnie bardziej spadać. Powrót do wzrostów jest jak najbardziej realny, ale rynek będzie chciał konkretu – czyli informacji o sprzedaży za luty.
Styczeń moim zdaniem był po prostu trudny do interpretacji: zimno + ferie = mniejszy ruch i ostrożniejsza konsumpcja (szczególnie w zakupach „premium/BIO”). Luty z kolei ma mniej dni handlowych, więc też bym nie wyciągał z niego zbyt daleko idących wniosków na temat całego 2026.
I teraz „smaczek”, który mi się tu logicznie spina z tezą o marcu: 14 marca 2026 są wewnętrzne Targi Bio Planet w Warszawa – z tego co podają organizatorzy, to największe w PL targi żywności ekologicznej dla sklepów specjalistycznych (m.in. ~1800 m², ok. 150 wystawców, strefa nowości). To często działa jak katalizator zamówień i nowości produktowych na wiosnę.
Marzec (pełniejszy miesiąc) powinien pokazać, jak ten rok naprawdę wygląda „w biegu” – i czy po zimie wraca normalny popyt. Dodatkowo na poziomie branży w tle dzieje się sporo: już 10–13 lutego 2026 są BIOFACH w Norymberga, czyli największe na świecie targi organic – zwykle tam widać trendy i nowości, które potem schodzą do dystrybucji.
No i jeszcze szerszy „wiatr w plecy” (bardziej długoterminowo): wg danych branżowych globalny rynek organic wrócił do wzrostu, a Europa notowała jedne z mocniejszych dynamik; globalna sprzedaż organic w 2023 miała sięgnąć ok. 136,4 mld euro, a areał upraw organic zbliża się do ~99 mln ha.
Podsumowując: styczeń/ferie – słabo porównywalne, luty – krótki, a marzec + dane o lutym powinny być papierkiem lakmusowym na cały rok. (To nie porada inwestycyjna – piszę, jak ja to składam w całość).