Żeby kurs rósł, musza być chętni do kupowania akcji, a tych, jak widzimy, nie ma. Czy będą? Być może, ale z pewnością nie tylu, żeby kurs urósł do 20 złotych - jak piszą niektórzy.
Co miałoby stać się powodem do kupowania akcji w takim wolumenie, żeby kurs urósł znacząco? Ogromne zyski? A skąd? Z Konesera? Zarząd szacuje, ze tam spółka zarobi ok. 92 mln złotych netto. Z tej kwoty trzeba będzie obligatariuszy (obecnych, to znaczy ok. 43 mln złotych. I przyszłych, ponieważ obligacje są nieuniknione, co zapowiedział prezes w raporcie rocznym 2021 roku. Kolejne obligacje będą prawdopodobnie znacząco droższe od obecnych. Ja zakładam, że rentowność wyniesie ok. 15-20%. Nie wiadomo, czy znajdzie się dość chętnych, więc prezes będzie musiał oferować ponadprzeciętne warunki, czyli bliżej 20% rocznie. Przypomnę, że inflacja wynosi ok. 15%, więc realny zysk 5% nie jest wcale bardzo atrakcyjny dla inwestorów.
Zyski z sprzedaży części udziałów w RT. Spora ich część pójdzie na spłatę pożyczek udzielonych wcześniej przez K-Invest (GK L&W), w sumie ok. 25 mln złotych. Reszta? Reszta pojawi się za kilka lat, gdy zaawansowanie budowy będzie znacząca. Do tego czasu spółka będzie musiała, do czasu otrzymania kredytu budowlanego, finansować budowę własnych środków. Wraz z finansowaniem kolejnej budowy (Pasaż Simonsa) potrzeby finansowe spółki szacuję na ok. 30 mln złotych. Widzimy, że zysków z Konesera uda się wykupić obecne obligacje, dopłacić do zamiany kina Wars na PS (14 mln złotych) oraz być może sfinansować budowę (RT i PS). I kasa wtedy będzie prawdopodobnie pusta. A przecież przez te dwa , trzy lata, spółka będzie ponosić koszty ogólne zarządu, w sumie 24-36 mln złotych. Skąd spółka weźmie te dziesiątki milionów złotych? I tu znowu wracamy do deklaracji prezesa złożonej w ostatnim raporcie rocznym. Wracamy do obligacji. Te, jak widzimy, będą konieczne, żeby finansować m.in. pensje prezesa oraz kumpli. Czy ktoś sądzie, że prezes i kumple zrezygnują z milionów złotych, jak doja rok w rok z kasy spółki? Ja nie wierzę.
Obligacje oznaczają, że żadnej dywidendy nie będzie i prezes będzie mógł bez problemu reinwestować drobne zyski w kolejne projekty, a akcjonariusze będą się temu bezradnie przyglądać.
Czy prezes oraz kumple będą nadal zbierać akcje? Nie ma takiej potrzeby, wszak zagrożenie wrogim przejęcie nie wchodzi w rachubę w sytuacji, gdy zarząd oficjalnie kontroluje ok. 33% akcji, a kolejny duży akcjonariusz, jedyny zresztą, kontroluje ok. 10%. Innych znaczących akcjonariuszy nie ma i nie będzie, bo kto kupi np. 25-35% akcji na rynku, żeby przejąć władzę. Już pierwszy komunikat o przekroczeniu przez takiego śmiałek poziomu 5% wywołałby ogromny wzrost kursu i za każda akcję z kolejnych 5% trzeba by płacić po 10 czy więcej złotych. Widać gołym okiem, że taka operacja nie ma sensu ekonomicznego. Wrogie przejęcie było możliwe, gdy członkowie zarządu kontrolowali 7-14%, a fundusze, które przecież sakramentów z prezes i kumplami nie miały, mogły przyłączyć się do zamachu stanu w spółce. Podobnie p. Radziwiłł. Tak się nie stało, Quercus i p. Radziwiłł akcje sprzedali, na placu boju pozostał OFE NN, który z 10% akcji może prezesowi i kumplom skoczyć na ładownicę.:)
Reasumując, nie ma powodu, żeby akcje kupować. Pieniędzy nie ma i nie będzie dla akcjonariuszy dopóki będą obligacje, a te będą prze wiele lat jedynym źródłem finansowania bieżącej działalności spółki. Przypomnę, ze ze sprzedaży Pl. Unii i CM przepływy wyniosły ok. 144 mln złotych. Mówimy tu o latach 2015-2020. Czy ktokolwiek z akcjonariuszy zobaczył z tej kwoty choćby 1 złoty dywidendy? Nie. I przyglądając się działalności prezesa oraz kumpli trudno podejrzewać, że tu się cokolwiek zmieni. A zmienić się mogłoby tylko, gdyby władze przejął inny akcjonariuszy. A ponieważ taki się nie pojawi, co wykazałem wyżej, to na zmiany nie ma co liczyć.
I dlatego nie mamy wolumenów obrotów, dlatego kurs nie rośnie. Popatrzcie na spółkę WARIMPEX, tam mamy wolumeny dzienne na poziomie 800 akcji dziennie od bardzo dawna. Kurs akcji zbliżony do BBI. I na BBI jest i będzie tak samo. Czy znajdzie się ktokolwiek na forum, kto przedstawi przekonujący scenariusz diametralnie odmienny od mojego i pokaże, skąd spółka wygeneruje takie zyski i kiedy, żeby kurs w następnych kilku czy kilkunastu miesiącach sięgnął 20 złotych? Nikt taki się nie znajdzie.:)
Taka jest moja spekulacja.:)