Pamapol planuje pod koniec IV kwartału podać strategię, w której przedstawi inwestycje planowane w kolejnych latach oraz źródła ich finansowania. Spółka nie wyklucza, że będzie potrzebowała zwiększenia mocy produkcyjnych, które obecnie w poszczególnych zakładach są wykorzystane w 75-90 proc.
- Strategię na kolejne lata podamy w końcówce tego roku. Jest ona przygotowywana w kilku wariantach rozwoju. Wariant minimalistyczny przewiduje, że wciąż minimalizujemy inwestycje, jest też wariant szeroki i wariant pośredni - powiedział w wywiadzie dla PAP prezes Pamapolu, Krzysztof Półgrabia.
Prezes powiedział, że wybór jednego z wariantów będzie zależał przede wszystkim od sytuacji rynkowej i możliwości finansowania inwestycji.
- Cały czas obserwujemy, co się dzieje na rynku i staramy się jak najlepiej dostosować do obecnej sytuacji rynkowej - powiedział.
- Analizujemy też możliwości finansowania różnych wariantów dalszego rozwoju - dodał.
Spółka bierze pod uwagę poszerzenie asortymentu, choć nie ma jeszcze konkretnych celów. - Rozważamy warianty związane z bardzo prostym rozwojem organicznym, tylko w obecnych segmentach asortymentowych. Jednocześnie rozważamy też możliwość wejścia w nowe segmenty, w których jeszcze dzisiaj nie funkcjonujemy - powiedział Półgrabia.
Prezes nie chciał powiedzieć, czy spółka dopuszcza rozwój poprzez przejęcia. - Spółka pokazała w przeszłości, że jest gotowa na przejęcia, dlatego ja nie mogę powiedzieć, że przejęć na pewno nie będzie - powiedział.
Jedną z planowanych inwestycji może być zwiększenie mocy produkcyjnych, które obecnie są już wykorzystywane w dużym stopniu. - W grupie naszych spółek wykorzystanie mocy sięga od 75 do 90 proc. Na pewno w pewnym momencie będzie potrzebne zwiększenie mocy i to również rozważamy w ramach programu inwestycyjnego - powiedział Półgrabia.
Na 2009 rok Pamapol zaplanował inwestycje na poziomie 7 mln zł, głównie w dokończenie już zaczętych projektów. Prezes zapewnił, że ten plan nie zostanie przekroczony.
Pamapol szacuje, że w całym 2009 roku osiągnie niewielki skonsolidowany zysk netto, natomiast przychody rok do roku powinny się zwiększyć o 20 proc. W 2010 roku Pamapol oczekuje poprawy rentowności.
- Chcemy zamknąć rok przychodami skonsolidowanymi wyższymi niż w roku ubiegłym o około 20 proc. - powiedział w wywiadzie dla PAP prezes Pamapolu Krzysztof Półgrabia. - Na początku roku mówiliśmy, że będziemy się starali osiągnąć wzrost przychodów 15-20 proc. rocznie. Możemy teraz powiedzieć, że w tym roku osiągniemy górne widełki celu - dodał.
Pamapol ocenia, w 2009 roku osiągnie niewielki zysk. - Szacuję, że grupa zamknie rok niewielkim zyskiem. Większość spółek produkcyjnych z grupy będzie miała jednostkowy wynik netto na plusie - powiedział Półgrabia. Prezes poinformował, że grupa już po trzech kwartałach prawdopodobnie była na plusie po tym, jak w pierwszym półroczu tego roku miała 1,35 mln zł straty netto. Zysk operacyjny wyniósł w tym okresie 5,77 mln zł, a przychody 231 mln zł.
Na stratę netto po pierwszym półroczu tego roku wpływ miała m.in. wycena opcji walutowych, która na koniec marca wyniosła 15,1 mln zł. W pierwszym kwartale 2009 roku grupa Pamapolu wykazała niemal 5 mln zł straty na poziomie netto. W 2010 roku prezes oczekuje wzrostu przychodów i wyników. - Oceniam, że przyszły rok będzie jeszcze korzystniejszy dla grupy. Szczególnie jeśli chodzi o rentowność - oczekuję poprawy rentowności w stosunku do roku bieżącego - powiedział.
- Jeżeli chodzi o poziom przychodów, to będziemy starali się po raz kolejny uzyskać wzrost, choć powtórzenie tak silnego wzrostu jaki mamy w tym roku będzie trudne. Na pewno będziemy próbowali uzyskać kilkunastoprocentowy wzrost przychodów - dodał. W 2008 roku grupa miała 378,9 mln zł przychodów, 16,27 mln zł straty operacyjnej oraz 39,1 mln zł straty na poziomie netto. Natomiast w 2007 roku skonsolidowany zysk netto wyniósł 39,67 mln zł, zysk operacyjny 22,46 mln zł, a przychody 316,16 mln zł.
Prezes powiedział, że wysoki zysk w 2007 roku związany był z wydarzeniami jednorazowymi, m.in. sprzedażą akcji oraz przeszacowaniem wartości nabywanych spółek. - Uważam, że w 2010 roku jesteśmy w stanie zbliżyć się do zysku operacyjnego, jaki był w 2007 roku" - ocenił Półgrabia. Dodał, że spółka cały czas podtrzymuje plan osiągnięcia w 2009 roku EBITDA dla grupy w przedziale 32-35 mln zł.
Spółka informowała na początku tego roku, że planuje zbyć firmy niezwiązane z core businessem oraz niepotrzebne aktywa, co w ciągu trzech lat dałoby 25-30 mln zł dodatkowych środków.
Pozyskane pieniądze zostaną przeznaczone na redukcję zadłużenia. - Cały czas są prowadzone rozmowy w sprawie zbycia Huty Sławno, ale raczej nie uda nam się ich sfinalizować w tym roku. Myślę, że łącznie w tym roku suma wpływów ze zbycia aktywów przekroczy kwotę 5 mln zł - powiedział prezes. - Chcielibyśmy cały czas redukować poziom zadłużenia. W tym roku ta redukcja powinna wynieść około 25 mln zł rok do roku - ocenił prezes.
Pamapol informował wcześniej, że zadłużenie grupy na koniec 2008 roku wynosiło 185,4 mln zł. Pod koniec pierwszego kwartału zadłużenie zmniejszyło się do 177,9 mln zł.