Wrzuciłem w chacik te wyniki, no takie bez cukru pudru „Wyniki 1Q2026 Ekipa Holding oceniam raczej negatywnie operacyjnie, choć sam bilans nadal wygląda bezpiecznie. Przychody spadły r/r z 14,9 mln do 14,1 mln PLN (-5%), ale największy problem widać na rentowności – spółka zeszła na poziomie EBIT do -1,47 mln PLN wobec +0,12 mln rok temu, a strata netto wyniosła -1,92 mln PLN vs symboliczny zysk rok wcześniej. Najmocniej rzuca się w oczy spadek sprzedaży towarów i materiałów (3,08 mln vs 6,39 mln PLN r/r), co może sugerować wyraźnie słabszy segment merchu i produktów fizycznych. Jednocześnie koszty pozostają bardzo wysokie – szczególnie wynagrodzenia (3,0 mln vs 1,5 mln PLN r/r) oraz inne koszty operacyjne, które wzrosły do 2,3 mln PLN z 0,69 mln rok wcześniej. W praktyce oznacza to, że koszty rosną szybciej niż biznes i spółka chwilowo traci efekt skali.
Na plus trzeba jednak oddać, że bilans nadal wygląda solidnie. Kapitał własny to 65,5 mln PLN, zadłużenie nie wygląda groźnie, a spółka nadal posiada ponad 10 mln PLN aktywów finansowych krótkoterminowych. Widać też dalsze inwestycje – środki trwałe w budowie wzrosły do 6,6 mln PLN vs 1,2 mln rok temu, więc zarząd ewidentnie dalej rozwija projekty i infrastrukturę. Pytanie kluczowe dla akcjonariuszy brzmi jednak: kiedy te inwestycje zaczną realnie zarabiać? Na dziś rynek dostaje stagnację przychodów i mocny spadek rentowności, więc ciężko oczekiwać entuzjazmu po takich liczbach.
Moim zdaniem obecnie to nadal bardziej spółka „na potencjał i markę” niż na twarde wyniki finansowe. Fundamenty nie wyglądają tragicznie, płynnościowo nie ma alarmu, ale kolejne kwartały będą bardzo ważne. Bez poprawy marż, odbicia sprzedaży komercyjnej i ograniczenia kosztów ciężko będzie uzasadnić wyższe wyceny.”