Za 13 dni prezes musi wykupić obligacje za > 28 złotych. Czy ma takie pieniądze w kasie? Moim zdaniem nie ma. Za co zatem wykupi obligacji? Prawdopodobnie znowu pożyczy od Belgów, a później odda za to cześć, coraz mniejszą, udziałów w RT. W rezultacie okazać się może, że za rok czy dwa lub trzy wszystkie udziały, jakie BBI posiada w RT, przejdą na własność Belgów w ramach rozliczenia wcześniejszych pożyczek. Może być i tak, że prezes w ramach rozliczenia z Belgami odda im udziały w Koneserze, oczywiście z dyskontem, bo dlaczego nie.:) Jeśli tak się stanie, to akcjonariusze znowu nie zobaczą ani grosza, tak jak nie zobaczyli ani grosza ze sprzedanych realizacji w ostatnich 7 latach. Przypomnę, że ze sprzedaży Pl. Unii przepływy wyniosły ok. 72 mln złotych, podobnie było w przypadku CM, a za mieszkania w Koneserze spółka dostała 20 mln złotych. Ile z tego zobaczyli akcjonariusze, z owych ok. 164 mln złotych? Ani grosza.:) Dlaczego? Dlatego, że pieniądze te poszły na spłatę obligatariuszy, którzy finansują działalność spółki od lat, w tym bizantyjskie wynagrodzenie prezesa i kumpli. Model biznesowy, jaki jest realizowany przez prezesa i kumpli polega na tym, że jedynymi, którzy zarabiają na działalności spółki są właśnie członkowie zarządu i obligatariusze.
O ile wcześniej, przed laty, była szansa (Quercus, Norwegowie i p. Radziwiłł) na zmianę tego patologicznego modelu, obecnie takiej szansy nie ma, ponieważ członkowie zarządu są razem największymi akcjonariuszami, którzy kontrolują (oficjalnie) ok. 34% kapitału, a podejrzewam, że dwa nowe FIZy, które pojawiły się na ostatnim WZA, są pod kontrolą prezesa i kumpli. To oznaczałoby, że zarząd kontroluje ok. 40%, czyli nikt nie pozbawi ich stołków. Reasumując, w spółce nic się nie zmieni, miliony będą płynąć do kieszeni prezesa i kumpli, a akcjonariusze będą przyglądać się jak topnieje wartość księgowa spółki. Na potwierdzenie tego wystarczy zajrzeć do wyników finansowych za ostatnie lata. WK nieustannie spada. Z 58 złotych/akcja w 2007 roku, do 11,8 złotych/akcja po 3 q 2022.
To wszystko przekłada się i przekładać będzie na rynek akcji. Nie ma chętnych na akcje BBI, inwestorzy omijają szerokim łukiem ten papier. Nie pojawi się tu żaden instytucjonalny inwestor, ponieważ spółka nie wypłaca i nie wypłaci w najbliższych kilkunastu latach, a ja sądzę, że nigdy, grosza dywidendy, sprzedaż kilku procent akcji na parkiecie jest niemożliwe wobec braku normalnego popytu, innymi słowy nie ma szans na zyski z działalności spółki i nie ma szans na sprzedaż akcji z zyskiem w wyniku normalnej gry rynkowej (popyt-podaż). To, co obserwujemy na parkiecie jest, w mojej ocenie, jedynie podtrzymywaniem kursu, żeby nie spadł poniżej wartości, która spowodowałby reakcję zastawnika. Przypomnę, że członkowie zarządu zastawili większość posiadanych akcji. Minimalne wolumeny obrotów wykluczają jakikolwiek sensowny skup akcji w celu umorzenia, a to z kolei wyklucza trwały i jakikolwiek wzrost kursu akcji. Zarząd nie jest zainteresowany wzrostem kursu, ponieważ musiałby wtedy kupować drożej akcje w celu umorzenie, czyli pomniejszać zasoby finansowe spółki, potencjalnych, poważnych inwestorów (funduszy) nie ma i nie będzie, ponieważ na akcji nie sposób zarobić, co pokazuje doświadczenie Quercusa, Norwegów czy Altusa i innych funduszy, które kiedyś posiadały spore pakiety, ale sprzedały je z gigantyczną stratą.
Spółka już jest na marginesie życia giełdowego, co widać po aktywności tego forum. I czeka ją los Warimpexu. Zainteresowanych odsyłam na tamto forum, wtedy przekonają się, co ich czeka.:)
Mamy już czwarty rok od (drugiego i prawdopodobnie nie ostatniego) scalenia akcji (listopad 2019). Od tego czasu wolumen obrotów wynosi > 10 mln akcji, a prezes skupił w celu umorzenia ok. 35 k akcji. I to tempo skupu się nie zmieni, już to z powodu niewielkiej gotówki w kasie, już to z racjonalnego zachowania zarządu, żeby kupować akcje jak najtaniej. Prezes i kumple mają czas, wszak rocznie przytulają miliony złotych, a bieżąca wartość giełdowa ich akcji nie ma większego znaczenia, o ile nie spada poniżej wartości zastawu. Powód jest racjonalny, ponieważ członkowie zarządu traktują spółkę jak własność. a zatem jej kasę również. A ponieważ ich rządy są niezagrożone, to nie ma powodu, żeby zmieniać cokolwiek, również w kwestii skupu akcji w celu umorzenia.
Taka jest moja spekulacja.:)
https://optad360.mgr.consensu.org/icons/branding-ads.svg