Artykuł z Parkietu
Arteria: jest dotacja, będzie nowy biznes
Zajmująca się outsourcingiem sprzedaży spółka będzie zarabiać na przetwarzaniu dokumentów i tworzyć nowe przedsięwzięcia biznesowe za unijne pieniądze
W najbliższym czasie Arteria uruchomi dwa przedsięwzięcia, które docelowo wpłyną na jej wyniki finansowe. Z jednej strony przez swoją spółkę zależną – Mazowiecki Inkubator Technologiczny (ma w niej 75 proc. udziałów) – będzie wspierać kapitałowo ludzi z dobrym pomysłem na własny biznes. Z drugiej zaś strony grupa chce zarabiać na przetwarzaniu i archiwizacji dokumentów w ramach nowo utworzonej spółki Arteria Document Solutions.
10 mln zł bezzwrotnej dotacji
MIT, który do tej pory nie prowadził działalności operacyjnej, teraz dostał kapitał na jej rozpoczęcie. Spółka podpisała właśnie z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości umowę na dotację z funduszy unijnych w wysokości 10 mln zł. – Jest to dofinansowanie bezzwrotne i niewymagające od nas własnego wkładu – chwali się Wojciech Bieńkowski, prezes Arterii.
Pieniądze spółka ma wykorzystać w ciągu 30 miesięcy na uruchomienie przynajmniej dziesięciu przedsiębiorstw działających w obszarach IT, nowych technologii, wsparcia sprzedaży czy obsługi klienta. – Chcielibyśmy, by zakres działania tworzonych firm uzupełniał ofertę usług spółek funkcjonujących w naszej grupie. Będziemy szukać ludzi z pomysłami, którzy nie mają kapitału na rozpoczęcie swojej działalności. Zakładamy, że w większości przypadków grupa Arterii będzie większościowym udziałowcem w tych firmach, a po okresie ich inkubacji może wykupić pozostałe udziały – podkreśla Bieńkowski.
Akcję promocyjną i rekrutację przyszłych przedsiębiorców m.in. na polskich uczelniach Arteria rozpocznie już we wrześniu. Bieńkowski nie przewiduje, by w krótkim okresie działalność MIT miała duży wpływ na wyniki finansowe grupy.
ADS ma zarabiać od 2012 r.
Zysków – i to już w przyszłym roku – prezes grupy spodziewa się natomiast z działalności spółki Arteria Document Solutions, utworzonej w maju. Ma się ona zajmować zarządzaniem, przetwarzaniem i archiwizowaniem dokumentów. – Na razie nie mamy klientów. Pojawią się oni prawdopodobnie pod koniec września. Jesteśmy na krótkiej liście w dwóch przetargach. Bierzemy też udział w kilku kolejnych– tłumaczy Bieńkowski.
By przygotować się do ich obsługi, w Gliwicach uruchomiono centrum logistyczno-magazynowe, w którym pracę znajdzie 200 osób – operatorów przetwarzających dokumenty.
W tym roku nowa działalność nie będzie jeszcze rentowna. Dodatni wynik netto powinien się natomiast pojawić już w 2012 r. – Zakładamy, że jeśli w przyszłym roku uda się nam zrobić kilka milionów złotych obrotu, to powinniśmy zarobić tylko na tej działalności kilkaset tysięcy. W trzyletniej perspektywie chcemy dojść do 3–4 mln zł czystego zarobku rocznie – mówi Bieńkowski. Wyniki nowej spółki będą konsolidowane od chwili uzyskania przez nią rentowności.
W 2010 r. obroty Arterii wyniosły 111 mln zł, a zysk netto – 5,7 mln zł. W czerwcowej rozmowie z „Parkietem" Bieńkowski zapowiadał, że 2011 r. będzie najlepszy w historii pod względem zysku, czyli lepszy niż 6,5 mln zł w 2008 r.