czy ktos z was cos juz wie czy te zwolnienia maja cos wspolnego z tym prjektem placowek wiodacych i satelitarnych, czy w waszym regionie juz cos oficjalnie mowia. czy gdzies juz zaczeli zwalniac. kogo beda zwalniac?
Nie pracuje od listopada w AIG (doradca klienta),miałem pewność że mnie nie zwolnią tzn tak mi się wydawało, ocena miesięczna dobra, sprzedaż O wysoka,przez ostanie kilka miesięcy ocena tajemniczego klienta 100% (traf chciał że był u mnie) backup kierowniczy i kasjerski oraz najdłuższy staż z załogi bo 4 lata. Jak widać nie ma nic pewnego, szkoliłem pracownika z którym pracowałem, kryłem go kiedy robił błędy on został nie ja, wypadło na mnie bez tłumaczenia dlaczego. Po podpisaniu wymówienia zostałem potraktowany jak zużyta szmata Ogólnie praca podobała mi się i zarobki były ok. Do czasu jak zrobili z nas CC przy jednoczesnej bezpośredniej sprzedaży produktów bankowych, brak czasu, wymagali coraz więcej a pieniądze coraz mniejsze. Nie mówię że AIG to byłą pomyłka, ciekawe doświadczenie, ciężka praca i fajni ludzie (nie mówię tu o kierownikach placówek, bo oni pokazują niski poziom zarówno kultury jak i wykształcenia bo większość ma średnie). Radzę traktować pracę w tej instytucji jako etap przejściowy w życiu i poszukać lepszej pracy, ponieważ pracownicy AIG (mówię tu o doradcach) to dobrze wyszkolenie w 90% pracownicy, którzy mogą odnaleźć się w innej bardziej przyszłościowej firmie.
no to nie źle się dzieje :/ do 15 lutego zostało bardzo mało czasu...wiecie w jakich regionach mają zwalniać ludzi? 400 to chyba dużo, choć sam nie wiem ilu ludzi pracuje w AIG... no to zacznę odwiedzać Powiatowy Urząd Pracy heh...
400 osób do zwolnienia? Totalna bzdura! Kto Ci tak powiedział? Jeden "z wyższych menagerów"? I na dodatek z Wrocławia?Chce Ci się takie głupoty pisać? Jakby zabrać z palcówek 400 osób - to kto by pracował?
Nie słuchajcie plotek!!!
przeszedłeś/przeszłaś wszelkie granice podając imię i nazwisko na forum oraz ulicę i miasto. Ktokolwiek pisze tutaj swoje wywody i snuje podejrzenia nie podaje tak danych...widać, że nie jesteś zbyt inteligentną osobą w Naszym banku. poproś moderatora o usunięcie tego wpisu, bo wątpię, aby ta kobieta pozwalała na takie podejrzenia bądź aluzje. co jak co, ale granice istnieją, zwłaszcza ochrony danych, co każdy z nas-pracowników wie najlepiej i bez względu na stosunek do pracodawcy, powinien przestrzegać. W końcu podstawa etyki naszej pracy jest ochrona danych osobowych każdej osoby bez względu czy to jest klient, czy współpracownik! Teraz Ty podaj swoje imię i nazwisko oraz w jakim mieście pracujesz, bo na pewno sie nie przyznasz do tego co piszesz.
AIG zwalnia mnóstwo ludzi i wciąż chce zwalniać.
Zostają tylko Ci w Biurze Głównym (zwłaszcza Ci związani ze sprzedażą ratalną - im raczej nic nie grozi).
Nie znasz dnia ani godziny - niezależnie od stanowiska.
skąd takie przypuszczenia? kolejna osoba, która zarzuci hasło o zwolnieniach, siejąc domniemane plotki...skoro juz chcesz pisać takie rzeczy to chociaż powołaj się na fakty, bo o zwolnieniach w dobie kryzysu słyszymy dużo, a juz na tym forum co niektórzy potrawią wzbudzać w innych różne myśli, mówię tu również o sobie. poczekamy, zobaczymy...
Prawda jest taka że praktycznie większość lasek zatrudnionych na tych stanowiskach nie powinna pracować. Nie mają wykształcenia ani psychiki. Poprostu są popier..... Z częścią facetów też tak jest. No i co- oczywiscie nikt nigdy nic z tym kur.a nie zrobi bo po co doceniać wykształconych ludzi którzy będe chętnie i ciężko pracować za kierownicze pensje. Lepiej trzymać kilku pojeb..w którzy zwalaja całą pracę na niższych szczeblen samemu robiąc zakupy, kosmetyczke czy poprostu siedząc i patrząc w sufit nic nie robia. Czy dyrektorzy są tak ślepi, leniwi czy głupi? Litości.
litości jak litości, to są znajomości. albo masz plecy i siedzisz i ładnie pachniesz, albo masz garba od roboty i depresję, bo jeżdżą po Tobie za wszystko, a Ty nie masz prawa głosu...ALE system amerykański jest, chcoć nie chcesz, aby każdy walił Ci na TY, a najlepsi są ci, co myślą, że wszystkie rozumy pozjadali, im niższy poziom tym nos bardziej zadarty.
Witam, Cichy masz rację że osoba która napisała o niekompetencji kierownika posługujac się pełnymi danymi nie jest osobą do końca poczytalną i inteligentną. Skoro sama pracowała w banku to doskonale powinna wiedzieć na czym polega ochrona danych osobowych. Jak widac z forum nie wiedziała tak podstawowoej rzeczy i dlaego pewnią ja zwolnili a teraz szuka winnych i próbuje oczernić inne osoby. Niekompetencja tej że osoby oraz nie "wyparzona" powinna zostać ukrucona. Mam nadzieje że juz nie pracuje w AIG a jeżeli tak jest to powinni ją jak najszybciej zwolnić. W szeregach AIG nie powinno byc takich osób. To jakaś pomyłka rekrutacyjna.
Pomyłek rekrutacyjnych to tu jest 5 000... Chociaż to raczej znajomości a nie pomyłki. Rekrutacja polega na wepchniu znajomego na stanowisko a nie na odkryciu dobrego pracownika.
Teraz wszyscy którzy zostali zwolnieni wypisują tu swoje żale. Skoro było Wam tak źle to trzeba było się zwolnić na samym początku!!! ale nie dopóki kasa wpływała na konto to wszystko było ok! ale że ktoś poznał się na jednej czy drugiej osobie i ją wywalił to teraz się mści. Ludzie przeciez każdy ma wolną ręka jak komuś jest tak źle to droga wolna. Nie widzę powodu do wypisywania bzdur i oczerniania innych.
Niech każdy znajdzie w sobie troszkę powagi i pokory i przestanie wypisywać te głupoty. Aż żal ...... ściska jak się to czyta.
nie możesz tak uogólniać, są różne powody, dla których ludzie piszą na forach, dla jednych jest to powód do upustu emocji i anonimowego wylewana żółci, dla innych miejsce rozmów, wymiany poglądów i informacji między pracownikami. najwidoczniej jako pracownicy potrzebujemy takiego miejsca do rozwiania wątpliwości lub poczucia zrozumienia. a powodów zwolnień może być dużo i tutaj też trzeba być obiektywnym, a nie zwalać wszystkiego na "zlego" pracownika, bądź "złego" pracodawcę. każdy w takim przypadku traktowany jest indywidualnie. owszem, istnieje żal w osobach, które chciałyby zostać, a nie mogły. dużo się zmienia, ale to chyba lepiej jak są zmiany niżby miało wszystko stać w miejscu, taka kolej rzeczy, bank się rozwija
A tak wogóle to naszlo mnie na chwile szczerości. Tak naprawdę biorę pieniądze za to żeby gasić wasze żale na forum. Lubię jak w czasie pracy mój przełożony mnie karci i poniża a później pomagam mu sie "zrelaksowac". Jak tylko chce. Do dyspozycji ma wszystko co oferuje. Nie oceniajcie mnie źle. Ja to poprostu lubię. Lubię dawać d..y. Czasem nawet za siedzenie na forum nie biorę kasy. Bo to już dla mnie jak religa. Jestem pełen wiary. I całkowitego "oddania". Oddaje sie w imię dobrej sprawy jaką jest wyzysk przez nie do końca inteligentnych i wykształconych ale za to na stanowskach. Tyle.
Dnia 2010-02-12 o godz. 08:56 ~pracownik napisał(a):
> A tak wogóle to naszlo mnie na chwile szczerości. Tak
> naprawdę biorę pieniądze za to żeby gasić wasze żale na
> forum. Lubię jak w czasie pracy mój przełożony mnie karci i
> poniża a później pomagam mu sie
> "zrelaksowac". Jak tylko chce. Do
> dyspozycji ma wszystko co oferuje. Nie oceniajcie mnie źle.
> Ja to poprostu lubię. Lubię dawać d..y. Czasem nawet za
> siedzenie na forum nie biorę kasy. Bo to już dla mnie jak
> religa. Jestem pełen wiary. I całkowitego
> "oddania". Oddaje sie w imię dobrej
> sprawy jaką jest wyzysk przez nie do końca inteligentnych i
> wykształconych ale za to na stanowskach. Tyle.
Muahaha. Słodkie.
Ja nie uogólniam. Są ludzie z rekrutacji. Raczej na niskich stanowiskach. Na kierowniczych i dyrektorskich regułą jest jednak znajomość. I to boli najbardziej bo przez niekompetencję tych ludzi cierpią wszyscy. Nie widzisz tego? Rozejrzyj sie.
pozwalniać kierowników bo za dużo ich i nie mają co robić, siedzą tylko i czytają ksiązki albo na swoim laptopie swoje prywatne sprawy załatwiają, dajcie im robote a nie tylko dobrą pensje
wiec czy jest jakas nadzieja? ze ktos komus pozwoli awansowac i pokazac na co go stac? ciezko pracowac i zmieniac firme na lepsze? bo ja powoli trace nadzieje i chyba musze sie rozejrzec za czyms innym. a tak lubilem ta firme pomimo jej liczych wad...
Nadziei nie ma żadnej tu nikt nigdy Cię nie doceni za oddanie i poświęcenie w pracy. Zwykli pracownicy w Oddziałach są nikim dla tych na górze i przestań się łudzić i zacznij szukać pracy!!!
Może jak przyjdzie Santander trochę ruszy się z awansami i nie trzeba będzie uciekać :-) Wg mnie ludzie w firmie są zauważani ale nie ma szans na odzwierciedlenie tego w dodatkowych pieniądzach :-(
Santander wejdzie w 2011roku i nie rozumiem po co te przepychanki i obrazanie instytucji, nie wiem... nit nie karze wam tam pracowac.. nie podoba sie to ziencie to:) i po sprawie:D nie jestem dyrektorem, jestem doradca i fajne jest to, ze firma daje nam mimo wszystko mozliwosc rozwoju:)
Kolego,
w AIG miernikiem Twoich możliwości rozwoju nie jest kapusta, którą miesiąc w miesiąc w nędznej ilości otrzymujesz na konto - możliwością rozwoju dla Ciebie jest udział w nowych projektach firmy, takich jak promesa, oddzwaniacz, restrukturyzacja, deptak i inne rzeczy, w które aktualnie jesteś zaangażowany. Aż mi się serce kraje, że tego nie doceniasz:P
młody chyba świeżak, albo desperat jest i klepie 3 po 3 ;) ciekawe, czy podwyżki Nam dadzą za dodatkowe obowiązki (pozostaję nadal niepoprawnym głupiem i optymistą pod tym względem), bo z tym audiotele to czysty paradoks w połączeniu z redukcją etatów i ciszą w placówce bez radia...nie ma mocnych, ten kto to wymyślił jest moim number one!
Powiem tak. Co do podwyżek. Nie będzie na 100% a skąd wiem? Bo złożyłem wniosek o podwyżkę, napisałem że nie ma ruchu, doszły dodatkowe obowiązki typu promesa. Złożyłem na ręce kierownika, który na moich oczach przesłał to do ADM-a. Później dostałem odpowiedz, po około 10 dniach, że w obecnej chwili nie są przewidziane podwyżki. Odpowiedz nie była od ADM-a, tylko od jakiejś tam innej osoby. Takie same informacje uzyskałem później nie kierownika, który po ich zebraniu, powiedział już wszystkim w placówkach że na podwyżki nie ma co liczyć.
Pracuje w AIG już kilka lat, i zawsze były podwyżki, czasami kilka w roku, a teraz to lipa.
Co do Santandera, to fakt jak ktoś może wiedzieć kiedy Santander wejdzie. Dobrze będzie jak w ogóle dojdzie do tego połączenia. Kiedyś góra pisała że o wszystkim dowiemy się jako jedni z pierwszych, bo to my tworzymy ten bank, a teraz to lachę na nas kładą. Cały czas tylko mydlenie oczu.
Myślicie że kierownicy coś wiedzą więcej niż doradcy? Szczerze w to wątpię. !
Premie roczne ......... dla nas w placówkach to kwesta drugorzędna - menadżerowie powinni się o nie martwić :-) Co do kwestii kiedy Santander nas przejmie - trzeba czekać na decyzje KNF, Bruksela powiedziała tak :-) Co do pytania "cichego" tego na pewno nie wie nikt w regionach. W BG - rozmowy są na tak wysoki poziomie, że ludzi je prowadzący są zbyt odpowiedzialni by mielić jęzorami na takie tematy - wszystko co do nas dochodzi to w większości plotki :-) (niestety). Zgadzam się pośrednie z "pseudo po ...." zadania, które są teraz przed nami stawiane (i będą następne) są dla nas nowe ale nie oszukujmy się w innych bankach to codzienność dla ludzi w oddziałach. Do tej pory Doradca u nas nie musiał martwić się jak ściągnąć klienta do placówki - musiał go obsłużyć. W 95% banków szukanie Klientów, dzwonienie do nich, ściganie opóźnień (windykacja - także wyjazdowa np Polbank) to codzienność. W tej chwili mamy dzwonienie - zawsze to jakieś nowe doświadczenie zawodowe i na pewno może przydać się przy ewentualnej zmianie pracy. Wiem, że nie jest super ale nie ma co wieszać psów .... Mimo wszystko jestem optymistą co do przyszłości tego banku - CF to dobry biznes - duże prowizje i odsetki no bo i ryzyko większe - takie produkty będą zawsze potrzebne w takim ubogim społeczeństwie jak nasze.
hmm ale w innych bankach mają za to płacone. tzn. nie mają takich śmiesznych podstaw. Np taki Alior. Tam muszą się naprodukować aby wyrobić plan, premie mają kwartalne, ale podstawa takiego doradcy to w Wawie ok 3000 netto. I jak ktoś mi napiszę że tak nie jest to go wyśmieję, bo tak się składa że kilka dni temu był u mnie placówce doradca z aliora, pytał się o kredyt i pokazał zaświadczenie. (3400 netto podstawa).
właśnie neck, gdyby to jeszcze na sos się przekładało, a tu 1500 podstawy brutto i leżysz i kwiczysz...zgodzę się z Twoim zdaniem, jakieś doświadczenie jest-ok, inne banki mają tak normalnie - ok, ale inne banki też lepiej płacą swoim pracownikom, chyba, że się mylę i wyprowadzisz mnie z błędu
No "cichy" jakie są zarobki w innych bankach to powiem Ci, że jak do tej pory to średnio się tym interesowałem :-) Z małego wywiadu jaki przeprowadziłem muszę się z Tobą zgodzić, że rewelacji u nas nie ma - ale to to sam wiem kiedy widzę jaką mam pensje w tym momencie a jaką np 2 lata temu :-(
Ludzie o czym wy piszecie, ze malo zarabiacie, Ok nie są to kokosy ale nie widzicie jaka jest sytuacja na rynku, ile pisze sie pozyczek, z czego chcecie mieć placone, dobrze, ze płacą i jest jeszcze praca bo za chwile bedzie jej jeszcze mniej ( dla niektorych napewno) nie bedzie wcale. W innych bankach wcale nie jest z wynikami tak dobrze, jesli macie znajomych po innych bankach to powinniscie wiedziec ze czekaja niczym sepy aby kogos zlapac na wiekszy kredyt, posucha jest generalnie na rynku i ten rok nie zapowiada sie dobry,
Nie znam stawek w Aliorze ale sam musisz przyznać, że zakres produktowy tego banku jak zdecydowanie większy - wszechstronna specyfika jego działalności stawia ich Doradców na wyższym (wg mnie) poziomie pracy bankowej. Nie oszukujmy się; produkty oferowane przez AIG nie są zbyt skomplikowane i jest ich zdecydowanie mniej niż we wspomnianym przez Ciebie Aliorze (nawet nie produkty a np kwoty tego samego produktu - górne limity w pożyczkach gotówkowych i kartach kredytowych). Praca w Aliorze jest cięższa, jest jej znacznie więcej niż u nas w tej chwili - ciśnienie zdecydowanie duże na wyniki, pisanie i wdrażanie planów naprawczych przez Doradców - nic dziwnego, że podstawa jest wyższa niż u nas. Nie twierdzę, że nasi Doradcy są gorsi - pracują tylko w trochę innym segmencie i tu widzę przyczynę różnic w pensji.