marsh Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ad. Gossi
> Klient jest środkiem produkcji ? :)
Wiem Marsh, trudno człowiekowi jako jednostki humanistycznej pogodzić się, że osoba może być środkiem i to na dodatek produkcji. To takie nieludzkie, prawda?
Ale w ekonomii tak jest. Nasz ukochany klient jest dla nas środkiem produkcji, brutalne prawda, a dokładnie przedmiotem pracy. Bo jak napisałam w poście, ktory teraz dyskutujemy - środki produkcji definiuje się jako ogół środków pracy i przedmiotów pracy
>
> Klient to podmiot dla którego usługę wykonyjesz.
Masz rację klient jest podmiotem, dla którego wykonujemy usługę, a tym samym jest przedmiotem naszej pracy, czyli środkiem produkcji.
Podam jeszcez kilka pojęć ekonomicznych, bo one również przydatne są dla zobrazowania naszej sprawy:
Środki pracy – rzeczowe elementy użytkowe w procesie produkcji, przy pomocy, których człowiek pracujący (homo faber) przekształca przedmioty pracy w dobra ekonomiczne zaspokajające jego potrzeby.
Przedmioty pracy – rzeczowe elementy użytkowe w procesie produkcyjnym, które człowiek przy pomocy środków pracy przekształca w dobra ekonomiczne zaspokajające jego potrzeby.
- surowce, półfabrykaty, paliwa,
- zużywają się jednorazowo, zmieniając swoją formę zewnętrzną;
[Zauważasz teraz, że praca nad przedmiotem pracy, za pomocą środków pracy, powoduje powstawanie dóbr ekonomicznych zaspokajających potrzeby pracujących.]
Produkcja – proces, w którym człowiek pracujący przy pomocy środków pracy przekształca przedmioty pracy w dobra ekonomiczne zaspokajające jego potrzeby.
Praca – wykonywanie CELOWYCH czynności w procesie produkcji; proces wydatkowania siły roboczej.
Siła robocza – zdolność człowieka do wykonywania pracy.
Zdolność do pracy człowiek musi odtwarzać poprzez konsumpcję dóbr ekonomicznych.
[To też ważne z naszego punktu pojęcie, ponieważ brak dóbr ekonomicznych, czyli dóbr wytważanych w procesie produkcji, nie daje nam potrzebnej konsumcji i zatem nie mozemy odtwarzać swojej zdolności do pracy. Wpływa na naszą niezdolność wykonywania pracy. Brak wystarczającej ilości tych dóbr powoduje, że zniechęceni nie mamy zdolności do pracy, co w przypadku firm jednoosobowych powoduje brak siły roboczej, tj. niezbędnego warunku wykonywania jakiejkolwiek działalności]
> Chcesz powiedzieć, że firma zaangażowała kapitał,maszyny itd,
> i brak odbiorców to będzie brak środków produkcyjnych ?
> Coś nie tak.
Do tego trudno mi się odnieść, ponieważ nie znalazłam tego kontekstu w treści, a Twój skrót myślowy nie pozwala mi na odpowiedź.
Pozdrawiam - gośka
Gossi - w dalszym ciągu czytam Twoje opracowanie i jest ono przełomowym na temat "działalności" - gratuluję! Pytasz skąd ZUS wziął : sezonowości,częstotliwości,nagminności i jeszcze nie nagminności i t d.?
To są zlepki różnych wybranych wyroków SN.Dotyczyły one przeróżnych spraw i różnych okoliczności.ZUS je sobie przyhołubił nie używając nie korzystnych dla siebie wyroków SN i broń Boże nie przytaczając treści pewnego orzeczenia SN,że wyroki SN też ewolują i są funkcją czasu.Używa ich jako gotowca zmieniająac tylko datę pisma.Zobacz w moich postach wyżej.
Nie ma to porównania z Twoją definicją - pochodzenia unijnego.Definicja działalności w naszych realiach jest różna : SN,prawo działalności,O swobodzie działalnosci itd., ale kapitalna sprawa - kiedy działalność ma miejsce? Co z tego, że określamy co to jest działalność jak jej nie wykonujemy, a kiedy wykonujemy, a no właśnie wtedy kiedy są "spełnione warunki jej wykonywania", a podane przez Ciebie - rewolucja!.
Jeszcze długo będziemy przegrywać, aż ktoś z naszych nauczy ich moresu w Strasburgu i ruszy lawina spraw z przed lat.
Napisałaś Gosiu:
"Nowe stanowisko www.zus.pl/niusy/k060120.htm , że wprawdzie ustawa nie przewiduje przerw [hahhaaaaa], ale można je robić jednak nie mogą być zgłaszane nagminnie i tylko z pewnych przyczyn, które dyktuje ZUS np. sezonowością prowadzonej działalności, dłuższym wyjazdem niezwiązanym z prowadzeniem działalności, zdarzeniami losowymi."
Zatem ZUS twierdzi:
Można łamac prawo, ale nie można go łamać nagminnie i można łamać tylko z pewnych przyczyn, które dyktuje ZUS np. z sezonowości prowadzonej działalności, dłuższego wyjazdu niezwiązanego z prowadzeniem działalności, zdarzeniami losowymi.
To jakiś absurd. Może zgłosimy to do prokuratury, jako podrzeganie do popełnienia przestępstwa karno-skarbowego? Czy w ogóle przestepstwa?
Wtedy zapewne prokuratura zwróci sie do ZUS z zapytaniem jak jest, a ZUS odpowie, że...? Że się pomylił? Że prawo dopuszcza czasowe zaprzestanie? Co zrobi ZUS?
Może warto się tego dowiedzieć?
Art. 28.
1. Organ zezwalający wydaje zezwolenie po stwierdzeniu, że spełnione zostały wymagane prawem warunki wykonywania działalności gospodarczej w dziedzinie objętej obowiązkiem uzyskania zezwolenia.
Kto mi to wyjaśni ????
Jak oni dokonują tego cudu ?
Jak stwierdzają, przed wydaniem zezwolenia, że działalność jest wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły ?
Chyba, że to co pisze w definicji art.2 nie jest tym czym chciałby ZUS, by było.
Powołujecie się na art. 2 pkt 1. Ustawy o Prawo działalności gospodarczej, na słowo " CIĄGŁY ". Rezcz w tym, że działalnością wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły jest właśnie - w świetle tejże ustawy, działalność gospodarcza, a do tego działalność taka powinna być działalnością zarobkową, by móc w ogóle na mocy tejże ustawy nazwać ją działalnością gospodarczą.
A więc jeżeli jakaś działalność nie jest działąlnością zarobkawą (załużmy, że ktoś zarejestrował działalność i ją posiadał, ale niestety na niej nic nie zarobił i nie odniósł w związku z jej posiadaniem żadnego dochodu), to taka działalność w świetle wykładni tejże ustawy, nie stanowi działąlności gospodarczą, albowiem nie jest (bądź nie była) działalnością zarobkową. Wobec tego taka działalność w rozumieniu tejże ustawy nie jest działalnością gospodarczą.
Z kolei, w rozumieniu tejże ustawy, - abstrahując od pozostałych, działalnością gospodarczą jest działalność wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły. A więc, jeżeli dana działalność nie była wykonywana w sposób zorganizowany (cokolwiek to znaczy), to zgodnie z wykładnią tejże ustawy, nie można jej nazwać działalnością gospodarczą.
I wreszcie, w rozumieniu tejże ustawy _ również abstrahując od pozostałych, działalnością gospodarczą jest działalność wykonywana w sposób ciągły. A więc jeżeli jakaś działalność jest prowadzona z przerwami - czyli nie w sposób ciągły, bo z przerwami, bądź jakaś działalność był prowadzona i całym okresie jej prowadzenia wystąpiła choćby jakakolwiek przerwa, to taka działalność w rozumieniu tejże ustawy, nie jest działalnością gospodarczą, albowiem nie jest to działalność prowadzona w sposób ciągły, gdyż w jej prowadzeniu wystąpiła jakaś przerwa -
WŁAŚNIE NP. CZASOWE JEJ ZAWIESZENIE, CZYLI CZASOWE ZAPRZESTANIE WYKONYWANIA CZYNNOŚCI ZWIĄZANYCH Z PROWADZENIEM DZIAŁALNOŚCI.
Oto moja interpretacja art. 2 pkt1 Ustawy Prawo działalności Gospodarczej i w moim rozumieniu ZUS nie ma racji i też nie ma racji wobec Waszych powyższych interpretacji, albowiem nawet jeżeli uznać zasadność ZUS w powoływaniu się na magiczne słowo "CIĄGŁY" - co jest berdzo grzędkie, to fakt bten obala definicja pojęcia "działalność gospodarcza" określona w rozumieniu tejże ww. ustawy.
A więc, jeżeli ktoś kto prowadzi działalność, nie prowadzi jej tak jak nadmienia o tym art. 2 pkt1 ww. ustawy, to taka działalność zgodnie z wykładnią tejże ustawy nie jest działalnością gospodarczą, albowiem nie spełnia wszystkich warunków definicji "działalność gospodarcza" rozumianej przez tę ustawę.
Dodam, że również mam problem z ZUS w kwestii opłacania składek ubez. społ. za okres zawieszenia firmy. ZUS został pozwany. Przegrałem w okręgowym - wyrok nieprawomocny, odwołałem się do apelacyjnego.
Co do TVN i tego materiału, ogłądałem go. Napisałem do TVN - narazie nie ma odpowiedzi.
Jak było widać, dr Andrzej Adamczyk uznał instytucję "zawieszenia" firmy za istniejącą.
Wszystkie odpowiedzi zus mają niemal tę samą treść, przemilczając istotne zarzuty Jemu podnoszone. Konieczna jest jednak odpowiedź na następujące pytania:
1. Dlaczego ciągle zus pomija fakt wprowadzenia w błąd płatników składek informując w sposób jaby nie było jednoznaczny że można zaprzestać działalności nie wyrejestrowując się z EDG?, i to bez żadnych innych warunków? Przecież poradnik ten jest wypełnieniem wymogu stosownego artykułu ustawy KPA mówiącego o takich działaniach organu aby obywatel nie poniósł szkody na skutek nieznajomości prawa. (stosowne odwołanie do KPA jest w statucie zus)
2. Na jakiej podstawie zus bada po fakcie dlaczego działalność w danym okresie nie była wykonywana chociaż z ustawy wynika że powinien jedynie kontrolować czy działalność faktycznie nie była wykonywana.
3. Dlaczego sądy nie reagują na łapanie "w sieci" płatników składek porzez dezinformację ich przez zus jeszcze przed przystąpieniem do wyrejestrowania się z ubezpieczeń?
Ad.:"....Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności
Autor(ka): cycero (...)
Wysłano: 22/01/2006 22:35
Musisz dokładnie poczytać to forum.ZUS jest zakładem,chce zarobić,jego poradniki ,interpretacje pisma gdzie pisze: "...zgodnie z definicją działalności gospodarczej podaną w art.2 ustawy z dnia 2 lipca...-
nie są wiążącą interpretacją obowiązującego prawa powiedział zresztą SN i będąc dociekliwym to znajdziesz w naszym Forum.ZUS ryzykuje idąc na całego fałszując prawo - oszukując.Mamy pecha bo jest oczywistym że sąd zusowski ma za sobą i przed nim nie wygramy.Musimy w postępowaniach cywilnych krok po kroku udawadniać przekręty i odzyskiwać pieniądzę. Prędzej czy później ZUS czeka lawina spraw odszkodowawczych i polegających na oddawaniu pieniędzy.
Z naszymi interwencjami nie możemy się zwracać do ZUS - chyba po tych 160 stronach to już jest jasne.Szkoda,że nie doszliśmy do tego po pierwszej stronie.Mamy takie instytucje do których możemy się zwracaać:
prokuratura - umoczyć ZUS w przekręty w związku z informacją (cięzko, broni się prokuratura rękami i nogami),sprawujący nadzór nad ZUS-em -ministerstwo, dopiero nie dawno dowiedziano się, że ministerstwo nadzoruje,to są ludzie ZUS-u ukryci za podwójną gardą,RPO - bardzo ciężko,nie zajmuje się ustawami systemowymi,prawo człowieka i wolność.
Należy przejść cały proces starannie by dostać się do Strasburga - dla wytrwałych.W kraju należy prowadzić wielką akcję uświadamiającą.Temat jest trudny i nie dla początkujących w nim np. dziennikarzy.Więc pytania do ZUS-u dlaczego, na jakiej podstawie,pytania do sądów zusowskich dlaczego , na jakiej podstwie nie mają sensu - należy znaleźć inną drogę.Pisałem o tym wielokrotnie.
Tak,że szanowny kolego Cycero,tak dla dobrego samopoczucia proszę udowodnić w kwestii którą poruszyłem na wstępie, że ewangielia ZUS widniejąca na wszystkich decyzjach i pismach, a zaczynająca sie:
"...zgodnie z definicją działalności gospodarczej podaną w art.2 ustawy z dnia 2 lipca...- jest nie prawdą bo nie jest definicją.Samo zwrócenie na to uwagi już jest sztuką!A to bardzo ważne,wszystkie decyzje tak się zaczynają,jest ich setki tysięcy...A kiedy to udowodnimy (na papierze na razie),nauczeni doświadczeniem, nie należy się z tym oczywiscie zwracać do ZUS-u - nigdy!!!!Chyba po to by ich w coś wciągnąć.Piszę otwartym tekstem bo oni doskonale wiedzą co jest grane.
I tak krok po kroku :co to jest działalność, co to jest prowadzenie,co to jest wykonywanie itd,itd. patrząc im na łapy bo bardzo nie lubią art.13 pkt.4 - zaraz przeskakują na "prowadzenie" i o swobodzie gospodarczej.
Bardzo serdecznie - Walter.
Walter Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Tak,że szanowny kolego Cycero,tak dla dobrego
> samopoczucia proszę udowodnić w kwestii którą
> poruszyłem na wstępie, że ewangielia ZUS
> widniejąca na wszystkich decyzjach i pismach, a
> zaczynająca sie:
> "...zgodnie z definicją działalności gospodarczej
> podaną w art.2 ustawy z dnia 2 lipca...- jest nie
> prawdą bo nie jest definicją.
Drogi Walterze.
Wskazówka:
Może nasz Najjaśniejszy orzekł, że nie jest to prawem, ale zgodnie z KPC (bodajże 244 artykuł) wszelkie stwierdzenia czy tezy zawarte w pismach urzędowych dowodzą właśnie tego, co w tych pismach uprawnione do tego instytucje zawarły.
Nic więcej ani nic mniej.
Pozdrawiam,
Piotr
Witam.
Śledzę tą dyskusję i przekazy mediów na temat zawieszenia - Weiss , wczorajszy TVN.
Ostatnia rozmowa red.Weissa z przedstawicielem ZUS-u i wczorajszy materiał TVN są dokładnie sobie przeciwstawne.
Zastanawiam się czy my żyjemy w jakimś czubkolandzie ??
Samo to forum ludzi którzy usiłują dociec znaczenia prostych słów polskich - możnaby napisać doktorat na temat "Zawieszenie działalności gospodarczej w Polsce w świetle obowiązujących przepisów".
Dowolność interpretacyjna ZUS i sądów poraża.
NORMALNY obywatel - mały przedsiębiorca w naszym kraju chyba nie ma racji bytu.
Ludzie zamiast pracować zajmować się muszą studiowaniem bzdurnego prawa.
To jest żenujące i wstyd mi za ludzi którzy to chore prawo stworzyli oraz za tych którzy z wszystkich swoich sił starają się odwrócić kota ogonem i zniszczyć bogu ducha winnych pracujących w dobrej wierze i nie mających pojęcia o kruczkach interpretacyjnych ludzi.
Życzę powodzenia w walce która w normalnym kraju nie powinna wogóle mieć miejsca. Pozdrawiam.
Moja ecyzja z ZUS w sentencji nie odwołuje się do ustawy Prawo Działalności Gospodarczej, lecz do Ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Dla mnie to oznacza, że ZUS nie znalazł podstaw w ustawie Prawo Działalności Gospodarczej dla uznania okresu zawieszenia mojej działąlności jako okresu podleganioa składkom na ubezpieczenie społeczne. A więc tu jest furtka na wygranie sprawy z ZUS, albowiem z mojej Decyzji ZUS uznał, że składki się należą z tytułu prowadzenia pozarolczej działalności gospodarczej, zaś w okresie zawieszenia swojej działalności, działalności tej nie prowadziłem.
Pozostaje dowieść, że w okresie "zawieszenia" - czasowego zaprzestania prowadzenia działalności, działalności tej faktycznie się nie prowadziło.
Wówczas ZUS nie będzie miał podstawy do roszczeń.
Dlatego
rzecz nie w tym,
by dowodzić iż wyrejestrowanie z ZUS miało służyć celom czasowego zaprzestania prowadzenia działalności, ale
rzecz w tym,
by dowieść iż w okresie "zawieszenia" - co poparto złożeniem stosownych pism do US oraz ZUS o "zawieszeniu" działalności, działalność faktycznie nie była prowadzona.
A wówczas Decyzja ZUS będzie mogła być uznana za bezzasadną, bowiem zgodnie z cytowaną w sentencji Decyzji Ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych;
obowiązkowi ubezpieczenia (przede wszystkim) społecznym podlega się z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności godpodarczej.
Pan Weiss prosił dziś w audycji o informację czy pojawiła się wreszcie strona na www.zus.pl wyjaśniająca temat zawieszania działalności. Myśle, że sprawy tak nie zostawi. Jesli macie chwilke czasu ba ja niestety dzis juz chyba nie zdąże (wyjażdżam) to prześlijcie mu linki, najlepiej z komentażami. Najlepiej im wiecj osob to zrobi tym lepiej. Nie mozna dopóścić by sprawa w mediach ucichła a my pozostaniemy sami.... Adres e-mail: weiss@radiozet.com.pl
Acha wyślijcie tez linka do tego forum.
Link do tego forum Red. Weiss posiada juz od dawien dawna.
A media na pewno nie zapomną o naszym problemie, są osoby, które się o to wspólnie starają.
Jutro o 18.30 przedsiębiorcy z Podlasia bedą mieli przyjemnośc śledzić debatę interwencyjną w naszej sprawie z rzeczniczką białostockiego zusu.To oczywiście część dalszy akcji "Płatnicy kontra ZUS".
Kibicujcie naszej stronie...
Polecam dzisiejszą Wyborczą, art. pt. "Prywaciary chcą być z dziećmi".
Kolejna paranoja rodem z ZUS.
Więcej nawet nie musze pisać - typowa rutyna - z tym wyjątkiem, że bzdury opowiada tutaj jeszcze pani Guzelf z ministerstwa.
Zatem z jakiej strony stoi ministerstwo? Porządku prawnego?????
Nie wygląda na to.
Każdy niech sobie sam po przeczytaniu własne wnioski wysnuje.
Pozdrawiam,
Piotr
Ad.:"....Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności
Autor(ka): DJ Twister (...)
Wysłano: 23/01/2006 13:37...."
Popełniasz błędy:okresu zawieszenia mojej działalności,zaś w okresie zawieszenia swojej działalności, działalności tej nie prowadziłem,czasowego zaprzestania prowadzenia działalności, działalności tej faktycznie się nie prowadziło itd,itd.
Musisz sie nauczyć co oznacza :prowadzenie,działalnośc,wykonywanie,kody itd. bo ZUS to wykorzysta.
Nic z tego nie rozumiemy bo rozmawiasz jak my z początku w dodatku uzywając słowa : "zawieszać". Jest to słowo potoczne i wykluczone w rozmowach z sądem i jego zusem.Może sobie na nie pozwolić począ- atkujący redaktor albo ZUS jak chce Cie wciągnąć w pułapkę.
Najlepiej przepisać wszystkie dokumenty w Wordzie bardzo dokładnie zaczynając od protokółu kontroli, nie szczędząc nazwisk osób które sie podpisywały, także sędziów i opublikować na forum bo tak nikt nie odważy się Tobie pomóc.
Pozdrawiam Walter.
DJ Twister Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Waler uważasz, że termin "zawieszenie" nie
> wystepuje w ustawodastwie i choćby US go nie
> stosuje ?
Może wtrącę się zamiast Waltera.
To, gdzie występuje termin "zawieszenie" to my wiemy.
Szkopuł cały w tym, że nie ma go tam, gdzie może być powinien, a może i lepiej że go tam nie ma.
Cały problem polega na tym, że czasowo zaprzestając wykonywania działalności postępujemy zgodnie z prawem. ZUSowi jest to nie na rękę, więc znalazł gdzieś w jakichś ustawach "zawieszenie" i nam je przypisuje. "Zawieszenia" bowiem akurat nie ma w ustawach o sus ani pdg. Zatem zdaniem ZUS robimy to niezgodnie z prawem. Teraz rozumiesz?
Inaczej: zgodnie z prawem na skrzyżowaniu skręciliśmy w lewo. Natomiast na tym skrzyżowaniu nadjeżdżający z prawej mają zakaz jazdy prosto. Więc ZUS-policjant twierdzi, że nie skręcaliśmy, tylko przyjechaliśmy z prawej i jedziemy na wprost pod zakaz.
ZUS czynność zgodną z prawem nazwał po swojemu tylko po to, by udowadniać nam, że jest z tym prawem niezgodna.
O TO TU CHODZI.
A,to tylko taka uwaga w jakim żyjemy upodleniu szarpiąc się z tym łajdakiem:
Jak nie placic skladek ZUS?
polak 2006.01.24 08:23
jesli czasami czytam wypowiedzi naszych rodakuw na temat przepisów europejskich a jak jest w Polsce to plakac mi sie chce,dlaczego nasi rodacy sa nie doinformowani nie douczenie nie sluchaja telewizji nie znaja dzialania innych panstw,tylko bzdury pisza.Tak jest na zachodzie,jesli ktos chce to placi ubezpieczenie jesli nie to nie to jest decyzja tylko przedsiebiorcy,a w polsce czy masz zysk czy nie te 700 zl musisz placic do ZUSU toc to zlodziejstwo w bialy dzien okradanie ludzi a mysle ze jestesmy w europie i przepisy mamy podobne jak w uni,ale naszym politykom trzeba jeszcze 50 lat zeby sie zorejentowac jak jest w cywilizowanych krajach,my chyba do nich nie nalezymy tylko w ciemnocie i oszustwie zyjemy i zaklamaniu.
A czy ktoś z Was odniósł się do sytuacji ministra Ludwika Dorna i jego działąlnbości gospodarczej ?
Podstawowe dane przedsiębiorcy
Numer ewidencyjny : 372605
Imię : LUDWIK
Nazwisko : DORN
Nazwa : OŚRODEK BADAŃ SONDAŻOWYCH
Data rozpoczęcia działalności : 1989-04-01
Adresy miejsc wykonywania działalności
01-318 WARSZAWA, Ul. SZWANKOWSKIEGO 7 lok. 12 (adres siedziby przedsiębiorcy)
Opis przedmiotu wykonywanej działalności
badanie opinii publicznej i zachowań rynkowych metodami sandażu socjologicznego./z wył.dzialaln.wym.konecji lub specj.zezwoleń ustaw szcze- gólnych/
Czyż nie powinien zdaniem ZUS opłacić wszystkie zaległe składki od chwili zarejestrowania działąlności do chwili jej wyrejestrowania ?
Ad.:".....Autor(ka): DJ Twister (...)
Wysłano: 24/01/2006 12:49..."
Gdybyś jeszcze podał jaki to jest ZUS własciwy dla tego adresu.To zwrócilibyśmy się z zapytaniem w ramach ustawy o jawnosci i dostępności informacji. Nie powinny to być informacje chronione.Musiałbyś się cofnąć kilkanaści stron do tyłu na tym forum i przejżeć szczegóły o dostępie do informacji i konsekwencjach za ukrywanie czy utrudnianie o czym to pisze jeden z naszych.
Jeśli prawdą jest to co piszecie to już koniec.Moje zawieszenie składek wyglądało tak ,że podpytałem panią w US w Toruniu jak nie likwidować działalności i wyjechać na jakiś czas do Anglii do pracy.Jestem na książce przychodów i mam kasę fiskalną.W/g zaleceń pobiegłem do ZUS-u gdzie jakiś niedouczony kretyn nie mógł mi wytłumaczyc różnicy między zawieszeniem płacenia składek,a wyrejestrowaniem jako płatnik składek.Stwierdził ,że to to samo.Gdyby nie ten osioł zlikwidowałbym działalność ,a tak teraz średnio obliczając mam z 20 tys długu.Przyłączam się do akcji,tylko napiszcie co mam zrobić.
Niki, zapraszamy do przyłączenia się do Akcji "Płatnicy kontra ZUS". Skoro biegasz po Toruniu, to odpowiedni adres, gdzie masz się zgłosić, to:
skladka1@tlen.pl
Tam się przyłączysz do Sztabu Kujawsko-Pomorskiego naszej Akcji.
Niki!!!
Pisz do organizacji takich jak np. PKPP Lewiatan, Stowarzyszenie "Przedsiebiorcy kontra ZUS", i inne które potencjalnie mogą tą sprawę dalej ostro nagłaśniać.
Nie poddawaj sie.Trzeba sie bronić gdyz to nie Ty jestes winny lecz ZUS!!!!!!!gdyz dopuszczal do tych zdarzen a wrecz nakazywal tak postepowac!!!!!
ad lili:
Otóż to. Przepisy są tak skonstruowane że zus może ustalać kryteria takie jakie w danej chwili pasują. Nigdzie, w ustawie o zus czy PDG nie ma o tym że decyduje rodzaj rozliczeń podatnika (karta podatk. ryczałt czy książka przych. i rozchodów) nie ma też nic o badaniu przyczyn zaprzestania działalności. A jednak zus to robi a sądy I instancji jak sama nazwa wskazuje zusowskie na to pozwalają. O tym wszystkim delikwent dowiaduje się po fakcie. Moim zdaniem jest tu sytuacja świadomego wprowadzenia w błąd płatnika składek przez zus. Polega to na nieprzekazaniu jemu przez zus istotnych informacji jeszcze przed podjęciem przez niego decyzji o wyrejestrowaniu się z ubezpieczeń. Wskutek tego zmierza do obciążenia płatnika składek negatywnymi konsekwencjami błędnego informowania w sprawie i osiągania nieuprawnionych korzyści jego kosztem. (art 9 kpa - tak, artykuł ten obowiązuje zus przed wydaniem decyzji co na tym forum już udowodniono)
jak już zauważono na tym forum sprawa powinna być dziecinnie prosta : oto udaję się do zus z zamiarem wyrejestrowania się z ubezpieczeń i tam otrzymuję pisemne info że aby tego dokonać konieczne jest :
1. Wykreślenie się z Ewidencji DG,
2. Albo jasne jednoznaczne kryteria że takie to a takie przyczyny uzasadniają wyrejestrowanie się z ubezpieczeń bez konieczności wykreślania się z Ewidencji DG.
3. decyduję się w zależnosci od mojej aktualnej sytuacji na podjęcie postępowania wg pkt.1 lub 2.
Koniec kropka. A tu nawet teraz obecnie, w przytaczanych wyjaśnieniach centrali zus sytuacja nie jest klarowna dla nowych kandydatów na ofiary zus.
Reasumując, wydaje się że wszelkie drogi analizy prawnej ustaw o DG i SUS zostały na tym forum wyczerpane. Czas na KPA KPC.
Zus jedzie na tym że jego nie dotyczy KPA i może informować publicznie jak chce, jego urzędnicy mogą informować jak chcą, a powoływanie się na JEGO poradnik, będący jaby nie było szeroką informacją publiczną, na JEGO stronach internetowych nie jest istotne do rozstrzygania sprawy. Czyli może napisać w poradniku cokolwiek bez żadnych konskwencji. Tak ma być w Państwie prawa?
"Klient ma prawo żądać, aby urzędnik w sposób należyty i wyczerpujący poinformował go o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie jego praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. Działania podejmowane przez urząd powinny zapobiegać ponoszeniu przez klienta szkody wynikającej z powodu nieznajomości przez niego prawa. Urzędnik ma obowiązek udzielenia klientowi niezbędnych wyjaśnień i wskazówek co do sposobu załatwienia jego sprawy. Jeżeli urzędnik nie zajmuje się daną sprawą powinien wskazać osobę kompetentną."
A płatnik składek przychodzący do zusu jest klietem czy nie?
Chciałam zapytać czy jeżeli prowadzę działalność jednoosobową i jestem opodatkowana w formie karty podatkowej i zawieszałam działalność 1 raz w 2002 i 9 razy w 2003roku, to czy ZUS też może mnie ścigać? Dodam, że ubezpieczenie zdrowotne za te okresy opłacałam w całości jedynie za ten miesiąc w 2002 i 1 miesiąc w 2003 nie płaciłam nic bo zawieszenie było na całe te miesiące.
Pozdrawiam.
Na potwierdzenie słusznoci tego co napisałam dnia 21 stycznia 2006r.
Re: Likwidacja czy zawieszenie działalnoci
Autor(ka): gossi (...) Wysłano: 21/01/2006 18:39
Na druku GUS RG-1 Wniosek o wpis do Krajowego Rejestru Urzędowego Podmiotów Gospodarki Narodowej lub o zmianę cech objętych wpisem
jest w punkcie 58 miejsce na wpisanie daty rozpoczęcia działalnoci. W nawiasie podano, że trzeba podać faktycznš lub przewidywanš datę PIERWSZEJ CZYNNOCI, NA RZECZ KTÓREJ PODMIOT POWSTAŁ.
Zapytałam więc w GUSie, o jakich czynnociach dokładnie jest tutaj mowa (aby nie było nieporozumień). Powiedziano mi, że chodzi o czynnoci prawne i ekonomiczne wykonywanych w ramach przedmiotowych zakrelonych w zgłoszeniu do EDG, czyli tych czynnoci na rzecz których podmiot powstał.
Zapytałam, czy załatwianie spraw urzędowych zalicza się do tych czynnoci. Uzyskałam odpowied przeczšcš.
Poprosiłam o przykłady takich czynnoci. Wymieniono: podpisywanie umów w zakresie prowadzonej działalnoci, dokonywanie transakcji zgodnych ze zgłoszonš działalnociš, czyli tych czynnoci dla celów których podmiot powstał.
Pokrywa się to z definicjš działalnoci podanš w PKD i jednoczesnym wyłšczeniem z działalnoci podstawowej, czynnoci pomocniczych, które tylko wspierajš tš działalnoć zgłoszonš jako cel założenia firmy.
A ZUS i niektóre sšdy mówiš, że wszelkie czynnoci sš wiadectwem na to, że działalnoć wykonujemy!
Zdaniem ZUSu i niektórych Sšdów nawet nie wykonywanie czynnoci jest wykonywaniem DG, bo w tym czasie mylimy o DG, przyjmujemy stan gotowoci.
Dlaczego tak sšdzš? Nie wiadomo. Podobno definicja DG zawarta w PDG zmusza nas do tego.
A przecież definicja nas nie zmusza, ona tylko normuje, co jest a co nie jest DG. W jakim przypadku mamy do czynienia z DG, a w jakim przpadku o DG mowy być nie może.
Wyranie napisano w niej "Działalnociš gospodarczš jest ..."
Jak długo to jeszcze będzie trwało?!!! ... jestem już kłębkiem nerwów, zwykłej herbaty już nie piję ... rokoszuję się teraz melisš, dziurawcem, miętš :)
Pozdrawiam - goka
PS. Próbuję razem z dar3czkiem rozruszać południe. W Kronice Beskidzkiej niebawem ukaże się artykuł opisujšcy nasze zmagania z ZUSem, artykuł o próbie dochodzenia swoich praw, o naszym organizowaniu się.
Goka
Przepraszam za te dziwne litery ... nie wiem dlaczego tak się stało ... jak bardzo Wam przeszkadzają, to powiedzcie i zamieszczę ten tekst jeszcze raz
Gośka
Podaję tekst jeszcze raz, bo jego nieczytelność, może wpływać na brak możliwości percepcyjnych.
Na potwierdzenie słuszności tego, co napisałam dnia 21 stycznia 2006r.
Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności
Autor(ka): gossi (...) Wysłano: 21/01/2006 18:39
Na druku GUS RG-1 Wniosek o wpis do Krajowego Rejestru Urzędowego Podmiotów Gospodarki Narodowej lub o zmianę cech objętych wpisem jest w punkcie 58 miejsce na wpisanie daty rozpoczęcia działalności. W nawiasie podano, że trzeba podać faktyczną lub przewidywaną datę PIERWSZEJ CZYNNOŚCI, NA RZECZ KTÓREJ PODMIOT POWSTAŁ.
Zapytałam więc w GUSie, o jakich czynnościach dokładnie jest tutaj mowa (aby nie było nieporozumień). Powiedziano mi, że chodzi o czynności prawne i ekonomiczne wykonywane w ramach przedmiotowych zakreślonych w zgłoszeniu do EDG, czyli tych czynności na rzecz których podmiot powstał.
Zapytałam, czy załatwianie spraw urzędowych zalicza się do tych czynności. Uzyskałam odpowiedź przeczącą.
Poprosiłam o przykłady takich czynności.
Wymieniono: podpisywanie umów w zakresie prowadzonej działalności, dokonywanie transakcji zgodnych ze zgłoszoną działalnością, czyli tych czynności dla celów których podmiot powstał.
Pokrywa się to z definicją działalności podaną w PKD i jednoczesnym wyłączeniem z działalności podstawowej, czynności pomocniczych, które tylko wspierają tę działalność zgłoszoną jako cel założenia firmy.
A ZUS i niektóre sądy mówią, że wszelkie czynności są świadectwem na to, że działalność wykonujemy! Zdaniem ZUSu i niektórych Sądów nawet nie wykonywanie czynności jest wykonywaniem DG, bo w tym czasie myślimy o DG, przyjmujemy stan gotowości.
Dlaczego tak sądzą? Nie wiadomo. Podobno definicja DG zawarta w PDG zmusza nas do tego.
A przecież definicja nas nie zmusza, ona tylko normuje, co jest a co nie jest DG. W jakim przypadku mamy do czynienia z DG, a w jakim przpadku o DG mowy być nie może.
Wyraźnie napisano w niej "Działalnością gospodarczą jest ..."
Wątek napojów pomijam, aby niektórych niepotrzebnie nie rozpraszał :)
Pozdrawiam - gośka
PS. Próbuję razem z dar3czkiem rozruszać południe. W Kronice Beskidzkiej niebawem ukaże się artykuł opisujący nasze zmagania z ZUSem, artykuł o próbie dochodzenia swoich praw, o naszym organizowaniu się.
Gośka
ASIA Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Chciałam zapytać czy jeżeli prowadzę działalność
> jednoosobową i jestem opodatkowana w formie karty
> podatkowej i zawieszałam działalność 1 raz w 2002
> i 9 razy w 2003roku, to czy ZUS też może mnie
> ścigać? Dodam, że ubezpieczenie zdrowotne za te
> okresy opłacałam w całości jedynie za ten miesiąc
> w 2002 i 1 miesiąc w 2003 nie płaciłam nic bo
> zawieszenie było na całe te miesiące.
> Pozdrawiam.
Widzę że nie ma chętnych na udzielenie informacji więc uczynię to ja, na podstawie tego co znalazłem w internecie.Otóż w czasie gdy rozpoczynała się moja "przygoda" z ZUSem znalazłem w sieci stronkę gościa który zawieszał d.g. będąc na karcie podatkowej, opisał tam cały przebieg swojej sprawy z ZUSem.Niestety z informacji tych wynikało że musiał zapłacić "zaległe" składki + odsetki.I to tyle co wiem na ten temat.
moze gossi zajmie sie pozytecznymi rzeczami a nie objasnianiem tego co pije? i niech gossi uwaza tez na to, co prasa napisze, bo moze wiecej zaszkodzic niz pomoc!
obserwator akcji Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> moze gossi zajmie sie pozytecznymi rzeczami a nie
> objasnianiem tego co pije? i niech gossi uwaza tez
> na to, co prasa napisze, bo moze wiecej zaszkodzic
> niz pomoc!
Szkoda Obserwatorze akcji, że zrozumiałeś tylko ten luźny fragment dotyczący napojów przeze mnie ostatnio konsumowanych ... no cóż
Informuję, że wpływu na prasę nie mam. Na dodatek śledzić mogę tylko to, co prasa już wydrukowała, a wtenczas już niczego w tej sprawie ani ja, ani ktoś inny zrobić nie może.
Proszę dalsze ewentualne uwagi pod moim prywatnym adresem pisać na gossi@autograf.pl
Pozdrawiam Ciebie - gośka
Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności
Autor(ka): ASIA (...)
Wysłano: 25/01/2006 22:21
Na razie "śpij spokojnie jeszcze nikt się na Tobie nie poznał" mówi ZUS.Ale to nic pewnego.Po tym jak załatwi zasady ogólne będzie chciał sie dobrać za kartowiczów.
Moim zdaniem nie zdaży.Głupia to instytucja i tylko czekać jak ich ktoś załatwi w Strasburgu i zacznie sie lawina odszkodowań.
My jeszcze jesteśmy przed Strasburgiem ale dzielnie zmierzamy starając sie po drodze jeszcze walczyć z tym kołtuństwem.
W kazdym bądź razem dyskutować z ZUS i jego sądami to bezsens i zajęcie poniżające, szkoda czasu.lepiej usiłować coś załatwić w prokuraturze,ministerstwie,RPO, skupić się w organizacjach walczących z tym posrańcem jak składka,stopzus i innych.
Gossi :"... ZUS i niektóre sšdy mówiš, że wszelkie czynnoci sš wiadectwem na to, że działalnoć wykonujemy!
Zdaniem ZUSu i niektórych Sšdów nawet nie wykonywanie czynnoci jest wykonywaniem DG, bo w tym czasie mylimy o DG, przyjmujemy stan gotowoci.
Dlaczego tak sšdzš? Nie wiadomo. Podobno definicja DG zawarta w PDG zmusza nas do tego...."
Przecież nic od nich sensownego się nie dowiesz jest to tzw. krąg zamknięty - możesz tylko myśleć jak go przerwać wtrącając w niego inną instytucję.
I jeszcze jedno.Często mówi sie, że w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej jest zawarta definicja działalności. Absolutnie nie . Tam są wymienione tylko rodzaje działalności, narzuca im sie cechę zarobkowania i m mówi się, że to są działalności gospodarcze.Wydobywanie gliny bez zarobku nie jest działalnościa gospodarczą.Ale wydobywanie gliny które to zgłosiliśmy jako działalność gospodarczą (zarobkowa) i jechanie na stratach jest działalnościa gospodarcza.Natomiast wydobywanie gliny bo tak lubimy
nie w celach zarobkowych jest działalnością ale nie gospodarczą.Czy dobrze to pojmuję? Czyli działalność możęmy uprawiać i nie zarejestrowywać jej tak długo jak nie jest działalnością gospodarczą.
Pozdrawiam Walter.
oto cytaty z artykułu gazety pomorskiej z dnia 24 stycznia:
1."choć przepisy zezwalają na wyrejestrowanie i ponowne zarejestrowanie działalności, ci którzy robią to podejrzanie często - mogą narazić się zus"
2. "ustawa PDG nie przewiduje zawieszenia działalności. Można ją tylko wyrejestrować i zarejestrować ponownie."
3. "o rozstrzygnięciu istnienia tego obowiązku(ubezpieczeń) decyduje faktyczne prowadzenie działalności a nie tylko posiadanie uprawnień do jej prowadzenia"
4. " w ZUS można wyrejestrować działalność i zarejestrować ją ponownie wypełniając odpowiednie druki, nieodpłatnie(!) podkreśla Szałkowska. Dodaje jednak że w przypadku wielokrotnych zgłoszeń i wyrejestrowań (np. kilka w jednym miesiącu) prowadzący działalnośc podlega ubezpieczeniom również w okresie przerw. Podobnie w sytuacji, gdy jako ich przyczynę wskazuje się np. brak dostatecznych przychodów, które nie pozwalają na opłacenie składek. Kowalski np. prowadzi od 1 lutego ub.r. sklep spożywczy w ramach spółki cywilnej. Latem był na urlopie. Wyrejestrował w tym czasie działalność, ale sklep był otwarty. ZUS zakwestionuje takie wyrejestrowanie."
Ten przykład rzuca na kolana. Idąc dalej oznacza że gdyby sklep był zamknięty kowalskiemu zus by zaliczył przerwę w działaności jako uzasadnioną. Taki wniosek się nasuwa. A błędny, bo zus ma w zanadrzu jeszcze : a) częstość dokonywania przerw, b) przyczyny wyrejestrowania i z całą powagą stwierdzi że urlop nie spełnia kryteriów jemu tylko wiadomych. Zwróćcie uwagę na posiłkowanie się załatwiającym wszystko słowem "np."
Informacja.
Program Anny Kowalskiej pt. „Jest sprawa”, który nadano we wtorek o 18:30 w całości traktował o konflikcie między przedsiębiorcami, a ZUS-em. Tych, którzy nie mieli możliwości obejrzenia programu zapraszamy na powtórkę w sobotę o 8:00. Oczywiście w TV3 Białystok.
Osoby które chcą uczestniczyć w akcji "Płatnicy kontra ZUS" proszone są o zgłaszanie się na adres: skladka@tlen.pl
Bzdura, ja działalność zawiesiłem tylko raz i mimo wykazania braku dostatecznych przychodów na opłacanie składek w tym okresie, ZUS też mi bręczy o składki za ten okres.
Mój przypadek jest specyficzny, ale przez to - jak wygram proces, będzie obałał uzasadnienie ZUS w Waszych przypadkach.
Ad.Zlyzus
Ad.Walter
Dzięki serdeczne za informacje, a więc czeka mnie jak liczę jeszcze długich 8 lat czekania czy ZUS się upomni czy nie. Koszmar.
Pozdrawiam
Po 30 latach pracy (etat) od 1 stycznia br podpisałem z byłym pracodawcą umowe/ złecenie i dodatkowo zatrudnienie w innym zakladzie pracy również umowa zlecenie. Ponieważ od iluś lat zawieszona mam praktykę lekarską( jestem z zawodu lekarzem)- zatrudniający mnie obecnie zalecają mi wznowienie praktyki i w tej sytuacji podpisanie ze mną umowy na nowych warunkach. Zacząlem od zgłoszenia/zarejestrowania dział.gospodarczej w Urzędzie Miasta. Czy obejmie mnie zasada 60% znizki w podatku, jeśli nastąpilo zawieszenie praktyki od tych conajmniej 5lat?. Czy prowadzona wczewśniej praktyka lekarska w rozumieniu przepisów- była/jest działalnością gospodarcza?, gdyż to było pozaetatowym - dodatkowym zatrudnieniem,Wszystkie ubezpieczenia społeczne opłacał mi pracodawca, Co w tej sytuacji mnie teraż czeka po wznowieniu praktyki i zgłoszeniu działalności w urzędzie - sam bede musiał oplacać sobie wszystkie składki- to oczywiste, ale w jakim wymiarze?
Ubezpieczony podlega ubezpieczeniu..... z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej.
Ubezpieczony podnosi, iż nie prowadził działalności w powyższych okresach, a ponadto informował ZUS na bieżąco na stosownych deklaracjach o zawieszeniu działalności. Zdaniem ZUS zarzuty powyższe nie mogą być uwzględnione, ZUS jest zobowiązany do przyjmowania deklaracji składanych przez płatników, ale w każdym czasie może wszcząć postępowanie wyjaśniające celem ustalenia okresu podlegania ubezpieczeniu. Także wystawianie świadczeń o niezaleganiu z zapłatą składek nie wyklucza późniejszej zmiany w wyniku kontroli konta płatnika stanowiska ZUS-u.
Z istoty zgłoszenia działalności do ewidencji ( lub podjęcia jej na podstawie innych szczególnych ustaw ) wynika, iż ma ona być wykonywana w celach zarobkowych w sposób ciągły i zorganizowany, a żadne przepisy ustawy o działalności gospodarczej, ani ustawy o systemie ubezpieczeń nie przewidują zawieszania działalności na krótkie okresy w trakcie prowadzenia tejże działalności. Dopiero faktyczna likwidacja działalności i związane z nią rozliczenie podatkowe w Urzędzie Skarbowym oraz zgłoszenie powyższego faktu w ZUS-ie, powodują ustanie stosunku ubezpieczeniowego wiążącego Odwołującego z ZUS-em.
W sprawie nie naruszono normy art.13 ust.4 ustawy o SUS. Z wykładni funkcjonalnej i celowościowej przepisów ustawy o SUS wynika, iż podjęcie działalności gospodarczej skutkuje powstaniem stosunku ubezpieczenia, i bez znaczenia jest czy osoba, która podjęła się prowadzenia działalności faktycznie ją wykonuje i w jakim zakresie, obowiązek ubezpieczeniowy jest niezależny od powyższego faktu, jak i osiągania lub nie, dochodów z wykonywanej na podstawie wpisu działalności gospodarczej. Opłacanie składek ma na celu zapewnienie uprawnionemu bieżącej ochrony ubezpieczeniowej, a w szcególności wypłatę świadczeń emerytalno-rentowych. W konsekwencji aby osiągnąć ten cel, składki muszą być wpłacane w sposób ciągły, a ubezpieczony nie ma przewidzianych prawem możliwości zgłaszania przerw w powyższym ubezpieczeniu.