A i z tymi nastrojami to żarcik taki sytuacyjny rozumiem, bo przecież cały czas spadki widzicie z Ravciem-hahahaha, ubawiłem się :-) Ale dobrze dobrze ktoś musi być z drugiej strony, ale tyle dostawać wciry i cały czas S. To trzeba mieć zaparcie ;-)
Piobor ale czemu Ty ciągle twierdzisz że ja tylko S i czemu mam czekać na 1900 ? Pisałem wczoraj że jest problem chwilowo zejść niżej to odpuściłem i czekam co dalej. Dziś nie miałem czasu i nie grałem i tyle a raczej był dobry moment na powrót ale mnie nie było a jutro to się zobaczy. Pisałem że S ma większe szansa bo tak wygląda w dłuższym terminie na bazowych powoli trend się odwraca. Powoli i nie musi to nastąpić ale coraz więcej na to wskazuje.
Witam w piątek w piątunio. Przed sesją piszę, żeby nie było, że tylko L widzę ;-) Możliwy spadek na 2050 i wielce prawdopodobny. tam się rozegra czy walczymy o 2240. Wilku ja się zamknąłem wczoraj i przechodzę na złą stronę mocy :-(
Muszę wtrącić swoje trzy grosze :-) Nie rozumiem negatywnego nastawienia do short-ów niektórych z Forumowiczów. Deprecjonowanie gracza ustawionego na S, jest dziwaczne. Przoduje Piobor, a wtóruje mu zzz20. Sorry za personalne odniesienie, ale przeginacie. Chłopaki !!! Pomyliliście forum. Kontrakty to zakład uczestników, o kierunek ceny. Nie mógłby istnieć (!!!) bez short-ów. Czyżbyście marzyli o giełdzie, na której ceny tylko rosną, a gracze na S, to dziwacy wyrzucający pieniądze w błoto??? To absurdalne.
Nie jestem fanem żadnej strony rynku. Uważałbym to za nieracjonalne, jeżeli zdecydowałem się na uczestniczenie w tej grze. Moje dane z poprzednich 7 lat. All trades Long Short 735 315 (42.86 %) 420 (57.14 %) Winners 389 (52.93 %) 179 (24.35 %) 210 (28.57 %) Avg. Profit % 8.39% 8.51% 8.29%
Losers 346 (47.07 %) 136 (18.50 %) 210 (28.57 %)
Nie widać specjalnej preferencji żadnej ze stron, a więc nie można mi zarzucić stronniczości.
Nie zgadzałem się (i nie zgadzam) z nastawieniem Zosi, ale ceniłem Ją za uzasadnienia merytoryczne, wiedzę i kulturę. U Was natomiast razi mnie "napadanie" na Short, często dosyć napastliwe i "bezmerytoryczne". Wyhamujcie z tym krytykanctwem, bo zaczęło być karykaturalne.
Od października W20 urósł o 800 punktów, ale udało mi się zarabiać zarówno na L jak i na S. Moje statystyki za ostatni rok pokazują, że częściej byłem w L i to one dawały więcej wygrać.
Dnia 2023-08-11 o godz. 10:23 benitor napisał(a): > Muszę wtrącić swoje trzy grosze :-) > Nie rozumiem negatywnego nastawienia do short-ów niektórych z Forumowiczów. Deprecjonowanie gracza ustawionego na S, jest dziwaczne. Przoduje Piobor, a wtóruje mu zzz20. Sorry za personalne odniesienie, ale przeginacie. > Chłopaki !!! Pomyliliście forum. Kontrakty to zakład uczestników, o kierunek ceny. Nie mógłby istnieć (!!!) bez short-ów. > Czyżbyście marzyli o giełdzie, na której ceny tylko rosną, a gracze na S, to dziwacy wyrzucający pieniądze w błoto??? To absurdalne. > > Nie jestem fanem żadnej strony rynku. Uważałbym to za nieracjonalne, jeżeli zdecydowałem się na uczestniczenie w tej grze. > Moje dane z poprzednich 7 lat. > All trades Long Short > 735 315 (42.86 %) 420 (57.14 %) > Winners > 389 (52.93 %) 179 (24.35 %) 210 (28.57 %) > Avg. Profit % > 8.39% 8.51% 8.29% > > Losers > 346 (47.07 %) 136 (18.50 %) 210 (28.57 %) > > Nie widać specjalnej preferencji żadnej ze stron, a więc nie można mi zarzucić stronniczości. > > Nie zgadzałem się (i nie zgadzam) z nastawieniem Zosi, ale ceniłem Ją za uzasadnienia merytoryczne, wiedzę i kulturę. U Was natomiast razi mnie "napadanie" na Short, często dosyć napastliwe i "bezmerytoryczne". > Wyhamujcie z tym krytykanctwem, bo zaczęło być karykaturalne.
Wywołany nieco do tablicy powiem tak, 2 moje ostatnie główne tezy są całkowicie sprawdzalne i jak ktoś chciał to nawet mógł skorzystać: 1. WIG20 wyprzedza regularnie wydarzenia na SP500 praktycznie dzień do dnia - wniosek żadna "zwała" na SP500 nie jest ważna bez "pieczątki z GPW. Jakoś od dawna tego nie widać. 2. FW20 w okolicach 2030 daje cały czas szansę na atak 2100+ - doszliśmy już do właściwie 2200 ostatnio.
Obecnie widzę FW20 jakoś tak na 2500 na koniec roku - merytoryczne uzasadnienie - jak podczas tzw. spowolnienia, z którego dobijamy praktycznie na 2200, to co będzie jak to zacznie znowu wszystko żreć 2500-3000 ? Prawda jest taka, że każdy by chciał dokupić, ale trochę taniej.
Ne mam pojęcia pod co dzisiaj graja. Jedno jest pewne to to, że nasz Grubas jest bardzo dobrze poinformowany. Pewnie pojawi się jakieś negatywne info o Orlenie, np. podatek od zysku albodobre dane z USA, które wywołają paniczną wyprzedaż akcji i silne kupno złotego, spekulacyjnego "safe haven" (???)
Bloomberg krótko wspomniał o słabej aukcji Skarbu Państwa wczoraj podczas radosnego gadania o CPI i związanym z tym wzroście rentowności. Wygląda na to, że ludzie zaczynają wyczuwać szczura!
Nasdaq na 13.100? S&P500 na 4.150? DAX na ok 13.000? WIG20 na 1.930? WIG na 65.000?
Powyższe poziomy to, dolne bandy średnioterminowych kanałów wzrostowych. Osobiście uważam, że wkrótce pękną i indeksy poleca w dół, ale teraz są obowiązujące. Dlaczego coraz bardziej realne?
Gospodarka światowa kuleje, wzrost cen ropy z pewnością nie pomoże w poskromnieniu inflacji (w żadnym kraju!), a malejące zapasy ropy w Stanach, które zostały uwolnione aby obniżyć ceny ropy, w końcu się skończą - i jak myślicie, co wtedy się z cenami ropy stanie? PMI wszystkich krajów coraz słabsze. Największa gospodarka Europy (Niemcy), ma olbrzymi problem z produkcją - za chwilę się to odbije na wszystkich sąsiadach. Co chwilę słyszymy o coraz to nowszych sytuacjach, które negatywnie wpływają na przepływ towarów w gospodarce światowej (chociażby ostatnie problemy w Afryce, gdzie USA wiedząc, że to poletko Chin i Rosji, nie chce się oficjalnie mieszać). Gdy chodzi o Polskę, to programy typu kredyt mieszkaniowy 2%, nowa wysokość 800+, czy wydłużenie wakacji kredytowych - które pewnie zostanie ogłoszone na przełomie sierpnia/września; na nowo napędzą inflację i obym się mylił - ale przypuszczalnie na wyższe poziomy, aniżeli była jeszcze kilka miesięcy temu.
Bądźmy realistami. Jest coraz gorzej. Azja już od kilku miesięcy się wycisza, bo wie co się kręci. Ameryka też opada i coraz więcej artykułów o "nowej bańce" dotyczącej szumnie głoszonej sztucznej inteligencji, która jest zwykłym algorytmem google, udostępnionym publicznie i która nie ma możliwości samodzielnej nauki, a jedynie bazuje na tym, co udostępniono w Internecie.
Argument dotyczący PPK, to moim zdaniem za mało. W pełni zgadzam się z tym, że polska giełda cały czas na śmiesznie niskich poziomach, ale bez otoczenia światowego, nie będzie "zieloną wyspą".
Co do wyśmiewania eSek przez cześć forumowiczów, to nie skomentuję (sam cały czas trzymam S, do z góry upatrzonych poziomów). Przykre jest to, że czasami jak się czyta wpisy niektórych osób, to tak jakby się cieszyli tym, że ktoś dał się "złapać" na eSce lub na eLce. Forum nie powinno służyć do wyśmiewania innych, a do wypowiadania się na temat tego, jak widzimy dalszy rozwój. Proszę, postarajmy się o tym pamiętać, a "głupie komentarze" zachowajmy dla samych siebie.
wiadomo ze poziomy o ktorych piszesz zobaczymy. zobaczymy tez nizsze. jak i wyzsze....dlaczergo? bo to gielda ,a nie piramida finansowa. rosnie ,spada,rosnie ,spada i tak od wielu,wielu lat.
i tak bedzie zawsze. po wzrostach sa spadki,po spadkach wzrosty.
bessa zaczyna sie na szczycie hossy i odwrotnie. hossa zaczyna sie w dolku bessy.