Muszę wtrącić swoje trzy grosze :-)
Nie rozumiem negatywnego nastawienia do short-ów niektórych z Forumowiczów. Deprecjonowanie gracza ustawionego na S, jest dziwaczne. Przoduje Piobor, a wtóruje mu zzz20. Sorry za personalne odniesienie, ale przeginacie.
Chłopaki !!! Pomyliliście forum. Kontrakty to zakład uczestników, o kierunek ceny. Nie mógłby istnieć (!!!) bez short-ów.
Czyżbyście marzyli o giełdzie, na której ceny tylko rosną, a gracze na S, to dziwacy wyrzucający pieniądze w błoto??? To absurdalne.
Nie jestem fanem żadnej strony rynku. Uważałbym to za nieracjonalne, jeżeli zdecydowałem się na uczestniczenie w tej grze.
Moje dane z poprzednich 7 lat.
All trades Long Short
735 315 (42.86 %) 420 (57.14 %)
Winners
389 (52.93 %) 179 (24.35 %) 210 (28.57 %)
Avg. Profit %
8.39% 8.51% 8.29%
Losers
346 (47.07 %) 136 (18.50 %) 210 (28.57 %)
Nie widać specjalnej preferencji żadnej ze stron, a więc nie można mi zarzucić stronniczości.
Nie zgadzałem się (i nie zgadzam) z nastawieniem Zosi, ale ceniłem Ją za uzasadnienia merytoryczne, wiedzę i kulturę. U Was natomiast razi mnie "napadanie" na Short, często dosyć napastliwe i "bezmerytoryczne".
Wyhamujcie z tym krytykanctwem, bo zaczęło być karykaturalne.