Jednego dnia robią ostrą pompę w górę, potem mocno w dół. 5 razy już testowali wsparcie w ostatnim czasie, może już na trwałe wrócimy do góry. Wolę jednak spokojne wzrosty zgodnie z trendem a nie takie szarpane ruchy. Poza tym Stany mocno oklapły od rana i wyglądało, że i u nas będzie spadać. Na dziennym jakby RGR rysują futy jankeskie. To co po takim ostrym wyciągu znów spadki w kolejnych dniach? Ile można grać te same scenariusze? Może tym razem będzie inaczej.
piobor [176.221.127.*]2024-03-24 23:22 Hahaha fajny artykuł, co nie ma żadnego wpływu na losy cen akcji w dłuższym terminie. Na stole 3 scenariusze widzę: 1 scenariusz to litera W i jeśli przebiją 2430 to mamy zasięg wybicia do 2570? 2 scenariusz to mamy abc gdzie a-2308, b-2435, c-2240? 3 scenariusz to mamy trójkąt zniżkujący z zasięgiem okolice 2100
a banki to beda pompować do dywidend a pozniej spuszczą gawiedź tak jak bylo przy ostatniej dywidendzie na pkobp tyle ze tam bylo nisko to zero stresu a tu bedzie leszcz utopiony
Też tak uważam i jak mówiłem czekam aż zaczną spuszczać powietrze z Mbanku, kto wie czy w sumie później z banków się nie przerzuca na spółki jak Orlen, KGHM itd żeby doszczetnie wigu20 nie spuścić i przy okazji przerzucić Kapitał na tańsze podmioty
Nie koniecznie bo szarpią w obu kierunkach z obserwacji S wciągnęli za 1 strzałem jak po 94 były a jak wystawiłem po 82 na kupno to bardzo męczyli co sugeruje że gruby chce iść wyżej jak piszesz zobaczymy niech się popisze to pomyślę nad S wyżej lecz 2450 należy się jak psu buda najpóźniej w przyszłym tyg w S wejdę trochę ostrzej jak popisowe i o ile strzeli grubasek a jak będzie się sypał to o L pomyśle narazie na wczasy wpadło:p
nie mogę patrzeć na słabość WIG20, wywołuje u mnie torsje ten widok kiszonego, zgnitego banana na tle soczystej zieleni rynków wiodących : P
Technicznie po takim dynamicznym wzroście DAX powinien się załamać, fibo aż krzyczy do zwrotu, ale w realu oprócz III wojny światowej, nie ma nic co by mogło temu sprzyjać.
Dalej uważam że 2100 zrobiło by dobrze bananowi za karę że się tak ślimaczy
Janki zdecydują w nocy i tyle, rynki wschodzące są narazie na bocznicy więc fundusze zdecydują w którą stronę je puścić. Powinni zacząć mimo wszystko je pompować ale..
Patrzyłem na Stooq z godziny 8 rano a tam było +0,33% (5285), teraz jest +0,24% chociaż w DM mi pokazuje teraz, że rośnie o 0,08% (5277). Dziwne te rozbieżności.
Jednak raczej atakujemy 2400 dziś. LPP wskazuje dziś kierunek.
"...z wnioskiem o wypłatę dywidendy wg następujących założeń: kwota dywidendy na akcję: 610 zł..." https://www.money.pl/gielda/komunikaty/7010267641321089.html
Kupowanie akcji dla dywidendy, która jest poniżej % lokat czy obligacji to kiepska strategia. Inaczej to wygląda w longterm, ale brać po obecnych cenach i przy sporym ryzyku mocniejszego spadku w niedługim czasie (ten rok i obniżki stóp) coś na longterm..... no ale mamy nową ekonomię, więc stare triki działają coraz słabiej. Każdy ocenia to i decyduje sam.
Z samym stosunkien inflacja vs % dywidendy bym dyskutował, ale tylko przy inwestowaniu długoterminowym, bo to się jednak uśrednia i nie ma to tak dużego znaczenia jeśli wyskok jest "jednorazowy".
Gruby ciągnąć chce w górę mimo wszystko, ale widać, że nie jest łatwo. Spaki już były (5 razy testowali wsparcie) i się wybroniło, więc teraz logiczne, że powinni w drugą stronę mocniej pójść. Tylko czy dadzą radę, skoro dziś energetyki i banki z WIG20 niespecjalnie dziś chcą rosnąć To jest giełda - słabość nagle przeradza się w siłę i na odwrót. Kiedyś brak ważnych danych był pretekstem do ciągnięcia w górę, w tym roku zauważyłem, że to najczęściej okazja do robienia zwałek. Jednak nie ma reguły i gra utartymi schematami nie zawsze popłaca.