Jak widać, obawy przed potencjalnym 'przyjacielskim' lub 'wrogim' przejęciem są przez zarząd brane realnie pod uwagę, albo w spółka ma tak fajne perspektywy, że zarząd liczy każdą akcję. Widać to po ostatnim komunikacie - właściciela zmieniły akcje imienne w obrębie obecnego zarządu, nie zwiekszając puli w wolnym obrocie. Teoretycznie akcje imienne - dla graczy giełdowych są bezwartościowe, liczą się tylko przy głosowaniach. Czy są mniej czy więcej warte - to kwestia punktu widzenia, jeśli zarząd decyduje o tym co z nimi można zrobić w danym momencie...
Ale, złudzenie że zgoda tego zarządu jest tak niezwykle ważna, jest krótkowzroczne. Akcje imienne wcale nie musza zostać odkupione bez zgody zarządu. Hipotetycznie ten zarząd może zostać zmieniony przy udziale imiennych głosów bez ich sprzedaży, a następnie nowy zarząd może wyrazić zgodę na sprzedaż tych akcji, czyż nie?
Potencjalny inwestor wcale nie musi być biernym inwestorem finansowym, a może po prostu potrzebować takiej usługi w swoim portfelu jako wartości dodanej do podstawowej działalności, coś większego odnich + wasz usługa jako bonus. Dodając do tego efekt skali dla takiego podmiotu wycena znacznie wyższa może być jeszcze atrakcyjna. Czy ktoś w branży bankowej nie próbował tego robić lub tego nie potrzebuje?
Istnieją różne formy ochrony przed przejęciem - skup akcji własnych jest jakimś wyjściem, ale pewnie żeby coś kupić trzeba by dać jakieś 7.5 PLN, inaczej zarząd skupi sam od siebie i jego udział może się jeszcze zmniejszyć. Oczywiście zarząd może nie wziąść udziału w skupie. Z punktu widzenia kogoś, kto kupił akcje z emisji, skupowanie akcji zarządu za pieniądze z emisji ... to temat na inny wątek. Oczywiście zarząd może nie wziąść udziału w skupie, zwiększy się jego udział procentowy. Ale - jeśli żeby zdjąć z rynku potrzebną ilość - będzie trzeba zapłacić 10 PLN...to co zarząd będzie patrzył czy weżmie udział w skupie...
Innym rozwiązaniem jest oczywiście emisja z PP - jak ktoś wcześniej pisał. Taki wariant dla przykładu: gdyby to była emisja darmowa z PP finansowana z środków ifirma zgromadzonych na kącie, np. 10 nowych akcji na 1 starą - i na to wystarczy pieniędzy zgromadzonych w ifirmie, to myślę, że temat przejęcia, byłby znacznie trudniejszy dla przejmującego. Przynajmniej znacznie bardziej kosztowny. Przy takiej propozycji pewnie tłumy akcjonariuszy drobnych i średnich poparło by taki projekt i przeszedł by on bez problemu. Kurs przed ustaleniem prawa poboru byłby niemiłosiernie wysoki, natomiast kurs odniesienia na tyle wysoki, że potencjalny przejmujący musiałby być bardzo zdeterminowany.
Niezależnie od wszystkiego Szanowny Panie Prezesie - myślę, że taka potencjalna zmiana w akcjonariacie mogłaby być również dla Pana dobrym programem motywacyjnym.
z najserdeczniejszymi pozdrowieniami
Inwestor
PS Panie Prezesie! Gratuluję również rozwoju prywatnego programu motywacyjnego dla członka zarządu, jak wcześniej radziłem. A mówił Pan, że nie potrzebuje doradcy... Myślę, że 75 000 akcji imiennych po 3 PLN wystarczą na jakiś czas. Co zrobić z pracownikami ? Może też oddać im trochę imiennych po 3 PLN, z jakąś klauzulą pracy 5-10 lat. Sądzę, że taki program motywacyjny na bazie jakiejś drobnej cześci Pana pakietu byłby w porządku dla wszystkich stron: Pana, Pracowników i tych co kupili akcje po 5 PLN.
Zabawne te dywagacje na temat wrogiego przejęcia. Nie ma nawet najmniejszych poszlak, aby sądzić, że ktoś takie planuje. Raczej proces zacząłby od dogadania się z Panem Prusem, aby nie znosił uprzywilejowania swoich akcji.
Aktualnie zarząd ma ponad 50% głosów więc po prostu to nie jest możliwe. Nawet jeśli potencjalny przejmujący dogada się paniami Przewłocką i Kozłowską to musi ściągnąć jeszcze ponad połowę z akcji dostępnych na rynku.
Potencjalnemu przejmującemu chyba łatwiej (i taniej) po prostu dogadać się z zarządem. iFirma nie ma fabryk, maszyn, nieruchomości, które po prostu można przejąć i bez przestojów dalej produkować. Burzliwa kwestia programu motywacyjnego opiera się przecież na założeniu, że kluczową częścią spółki są jej pracownicy. Wrogie przejęcia w tego typu biznesach potrafią skończyć się tym, że prezes swoje udziały sprzedaje i za kasę od przejmującego, razem z grupką kluczowych pracowników zakłada nowy, konkurencyjny biznes.
> Aktualnie zarząd ma ponad 50% głosów więc po prostu to nie jest możliwe.
Tylko 40% (32.4% + 7.5%) + 18.8% p. Przewłockiej, która już w zarządzie nie jest.
> Wrogie przejęcia w tego typu biznesach potrafią skończyć się tym, że prezes swoje udziały sprzedaje i za kasę od przejmującego, razem z grupką kluczowych pracowników zakłada nowy, konkurencyjny biznes.
Albo pracownicy odchodzą, bo "nowa miotła" im nie odpowiada.
Dnia 2017-11-29 o godz. 15:15 ~Kju napisał(a): > Potencjalnemu przejmującemu chyba łatwiej (i taniej) po prostu dogadać się z zarządem.
Oczywiście, jednakże Inwestor w ogóle nie bierze takiej możliwości pod uwagę, bowiem hołduje on koncepcji świata zbudowanej w reżimie radykalnego idealizmu ontologicznego, według której Narczyński ucieleśnia zło.
Nie wiem co bierzesz, ale bierz mniej. Dla własnego dobra i zdrowia.
Twoje wywody są totalnie odjechane. Temat o programie motywacyjnym a ty wyjeżdżasz tu z wizjami o wrogim przejęciem przez banki, emisji 10:1 i cenie tak odjechanej, że aż głowa boli.
Coraz bardziej prawdopodobna wydaje mi się insynuacja, że masz jakiś żywotny interes w manipulowaniu i spekulowaniu kursem akcji IFIRMA SA. I fakt, ton i styl wypowiedzi zdaje się znajomy. Tylko inaczej się wtedy podpisywałeś. Na sprawdzanie IP nie mam czasu (i umiejętności), ale pewnie któryś z pracowników to zrobi i napisze z jakiej Rumunii, Rosji czy wioski w PL się łączysz.
Dnia 2017-11-28 o godz. 23:02 ~Inwestor napisał(a): > Jak widać, obawy przed potencjalnym 'przyjacielskim' lub 'wrogim' przejęciem są przez zarząd brane realnie pod uwagę, albo w spółka ma tak fajne perspektywy, że zarząd liczy każdą akcję.
> Ale, złudzenie że zgoda tego zarządu jest tak niezwykle ważna, jest krótkowzroczne. Akcje imienne wcale nie musza zostać odkupione bez zgody zarządu. Hipotetycznie ten zarząd może zostać zmieniony przy udziale imiennych głosów bez ich sprzedaży, a następnie nowy zarząd może wyrazić zgodę na sprzedaż tych akcji, czyż nie?
Do zbycia / nabycia akcji imiennych uprzywilejowanych nie jest potrzebna żadna zgoda zarządu. Już raz to prostowałem.
> Niezależnie od wszystkiego Szanowny Panie Prezesie - myślę, że taka potencjalna zmiana w akcjonariacie mogłaby być również dla Pana dobrym programem motywacyjnym. > > z najserdeczniejszymi pozdrowieniami
W nadchodzącym roku życzę Panu wiele takiego rodzaju szacunku i serdeczności, jaki Pan wykazuje w stosunku do mnie w swych wypowiedziach.
> Panie Prezesie! Gratuluję również rozwoju prywatnego programu motywacyjnego dla członka zarządu, jak wcześniej radziłem. A mówił Pan, że nie potrzebuje doradcy... Myślę, że 75 000 akcji imiennych po 3 PLN wystarczą na jakiś czas.
Dziękuję, naprawdę nigdy sam bym na to nie wpadł. że mogę zaproponować Agnieszce odkup części moich akcji z 15% dyskontem od ceny średniej za ostatnie 6 miesięcy.
> Co zrobić z pracownikami ? Może też oddać im trochę imiennych po 3 PLN, z jakąś klauzulą pracy 5-10 lat.
Genialne.
> Sądzę, że taki program motywacyjny na bazie jakiejś drobnej cześci Pana pakietu byłby w porządku dla wszystkich stron: Pana, Pracowników i tych co kupili akcje po 5 PLN.
Ciekawi mnie czy Pan sam kupił akcje po 5zł w ofercie publicznej, czy też jest Pan tylko samozwańczym adwokatem osób które kupiły, czy wreszcie po prostu gdzieś kiedyś został Pan przeze mnie osobiście poturbowany?
Szanowny Panie o nikach Inwestor oraz IPN - proszę nie zapominać o przełączaniu PROXY bo rozmawia Pan sam ze sobą nie zawsze z różnych IP :) więc ta pańska dychotomia nieco nieudana.
Przy okazji zwracam uwagę, na fakt iż "godnie z art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.) - dalej ,,Ustawie o obrocie" - zakazana jest manipulacja instrumentem finansowym, którą stanowi, m.in. rozpowszechnianie za pomocą środków masowego przekazu, w tym Internetu, lub inny sposób fałszywych lub nierzetelnych informacji albo pogłosek, które wprowadzają lub mogą wprowadzić w błąd w zakresie instrumentów finansowych, jeśli osoba rozpowszechniająca takie informacje wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd."
Uprzejmie proszę przestać straszyć Komisją Nadzoru Finansowego Inwestorów i Uczestników tego forum. Proszę czytać dokładnie i ze zrozumieniem komentarze, nawet te które nie są zgodne z Państwa oczekiwaniami.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich Inwestorów,
Wasz, Inwestor*
*Inwestor - tylko dla tych, którzy czują się Inwestorami w ifirmie (pomimo, iż są nazywani na tym forum yNWESTORAMI lub nieistotnymi aKCJONARIUSZAMI), dla pozostałych - IPN.
PS Draga/i Pani/e Proszę również nie dezawuować inteligencji uczestników tego forum. Jest oczywistym, że osoba używająca tego samego PROXY jest zazwyczaj tą samą osobą. Zwłaszcza, że większość najbardziej zainteresowanych z pietyzmem i doświadczeniem związanym z pracą zawodową cześci uczestników tego forum, z uwagą śledzi PROXY i lokalizację. Jest również oczywiste, że jedna osoba może zamieszczać komentarze z różnych PROXY, stąd zapewne olbrzymia liczba 'akcjonariuszy', chcących oddać sobie należne zyski i udział w pokaźnym zgromadzonym kapitale na rachunkach ifirmy.
nie no blagam - czepiacie sie prezesa, ktory stara sie prowadzic z wami uczciwy dialog, drugiego takiego to ze swieca szukac na GPW, kupa przekreciarzy, oszustow i partaczy, ehh szkoda strzepic jezyk - tacy z was inwestorzy - wymiencie zaloge - podobno z afryki inzynierow sporo przyplywa - moze za banany beda robic, bedziecie mieli zyski...
Ciekawe czy inwestorzy walczący z potencjalną "motywacyjną" emisją będą równie energicznie protestować przeciwko wprowadzeniu akcji serii A do obrotu. Jeśli dobrze rozumiem Pani Prus zamieniła swoje papiery z imiennych na zwykłe, ale nie może nimi jeszcze obracać swobodnie handlować na GPW. Nagła podaż 5% akcji odbije się na kursie większą czkawką niż ta potencjalna, ograniczona, rozłożona w czasie w związku z programem motywacyjnym.
Odnośnie samej emisji, to z perspektywy drobnego ciułacza, nowe źródła podaży są oczywiście niewskazane. Pytanie jaka jest alternatywa? Gotówkowy program motywacyjny uszczuplający premiami zysk? Wpływ na kurs na pewno będzie negatywny, a pozytywny efekt "przywiązania" pracowników do spółki mocno ograniczony.
Dnia 2017-11-07 o godz. 19:03 ~Ciułacz napisał(a):
(pozwoliłem sobie zmieniłem kolejność zdań)
> Jeśli dobrze rozumiem Pani Prus zamieniła swoje papiery z imiennych na zwykłe, ale nie może nimi jeszcze obracać swobodnie handlować na GPW.
Zgadza się.
> Ciekawe czy inwestorzy walczący z potencjalną "motywacyjną" emisją będą równie energicznie protestować przeciwko wprowadzeniu akcji serii A do obrotu.
Myślę, że Spółka nie ma wyboru. Choć zapewne "w piśmiennictwie / orzecznictwie ... pogląd przeciwny".
> Nagła podaż 5% akcji odbije się na kursie większą czkawką (...)
Dopuszczenie tych akcji do obrotu wcale nie musi oznaczać nagłej podaży.
> Odnośnie samej emisji, to z perspektywy drobnego ciułacza, nowe źródła podaży są oczywiście niewskazane. Pytanie jaka jest alternatywa? Gotówkowy program motywacyjny uszczuplający premiami zysk? Wpływ na kurs na pewno będzie negatywny, a pozytywny efekt "przywiązania" pracowników do spółki mocno ograniczony.
Dziękuję za ten głos rozsądku. Wcale nie jest on odosobniony. Przy czym rozumiem, że ważne są parametry programu motywacyjnego.
Dnia 2017-11-09 o godz. 21:03 ~aseryjny napisał(a): > Wszystko mi się tu podoba i myślę, żeby tu wdepnąć z gotówką ale jeśli nowa emisja, to chyba poczekam
Chyba nikt mi tu nie da gwarancji, że za 5 lat a nie za pół roku, jeśli o tym się mówi to teoretycznie może to nastąpić w każdej chwili. Na razie mamy powrót po pompce pod raport a możliwa jest jeszcze mała korekta, bo jak to ktoś na forum napisał wyniki nie nadążają za wzrostem a jeszcze dywidenda i odcięcie w środę. Póki co obserwuję, bo może w najbliższych dniach będzie tu promocyjna cena :)