Pozwolę sobie na małe sprostowanko.Znam gima nieco lepiej niż pozostali uczestnicy forum i mogę zapewnić,że nie mrugnie okiem jak padnie 360.Nie zdziwi mnie również zjazd na 226.W swoim giełdowym życiu widziałem już tyle tzw. fałszywych wybić z kanału (ulubiony zwrot gazetowych anali),że jedno więcej .......
Dzisiaj, na moje oko, to wsparcie widziałbym najpierw na 2324 a kluczowe na 2318. Ataku na 2355 jakoś nie przeczuwam, ale kto wie. Tak więc obstawiałbym grę pomiędzy 2320 a 2345.
Na tym Forum byli różni ludzie i na palcach jednej ręki możesz policzyć tych , którzy są tutaj do dzisiaj .
Zapewne część świetnie sobie radzi i nie pisze , bo im się już nie chce .. ale z całą pewnością , najliczniejsza grupa byłych forumowiczów to ci , którzy prezentowali nam tutaj rożne mądrości egipskie a zostali przez giełdę przemieleni , pożarci ..... i wydaleni .
Życzę wszystkim dobrze , podobnie jak Ty apeluję jedynie aby pisać o giełdzie a nie personalnie o innych forumowiczach .. .. bo takie mamy tu obyczaje ( staromodne maniery ) .
O ile dożyję a Forum nie zniknie - przypuszczam , że będę tutaj za następnych 10 lat .. zobaczymy , kto z dzisiejszej ekipy też tu wtedy będzie .
Co Wy chcecie od chłopaka - Kurdefw fajnie pisze, na temat i bez owijania w bawełnę.
Zosia mnie też dziwi twoja upartość i dorabianie sobie teorii ale ja tego komentował nie będę.
Kurdefw odnośnie tego co pytałeś. Pracuję jako administrator sieci, zajmuję się sieciami LAN, WAN, ale też serwerami Windows łącznie z clustrami na nich + wirtualizacją. No i serwerami Linuxa z usługami apache, postfix, ftp , dns i takie tam różne prawie wszystkim poza programowaniem. Jaka firma to raczej nie chcę pisać na ogólnym forum ale duża i znana w kraju.
Napisałaś tak ale w takiej formie jakby to było coś nienormalnego że jest blokowane i że to wbrew zdrowemu rozsądkowi. Szkoda się czepiać o szczegóły. Zmieńmy temat. Jak myślicie w Stanach wczoraj to jednorazowy wyskok ? Dziwny moment byłby na rozpoczęcie większej korekty - tuż przed zakończeniem kwartału ?
Chodzi mi o "asertywność" kurdego. Rok temu Zosia była jego guru , wyrocznią i wszystkim . Jak czytałem jego wpisy to na początku myślałem że kpi sobie , koleś tak smarował wazeliną że wręcz "czułem jej zapach" Jest jak plecak który przykleja się do tego komu akurat "idzie karta" . Ciekaw jestem czy taki naprawdę w życiu czy też trochę się jednak zgrywa.
Ale myślisz że w tej hossie ? Zakładając teoretycznie że np. do końca roku będzie hossa. To LPP musiało by szybko rosnąć. Teraz się wybiło ponad 7000 ale według mnie na 8000 znów powinien być przystanek raczej dłuższy. A potem to już giełdy mogą spadać a raczej wtedy to i LPP z nimi. Taka teoria ale kto wie. Trochę zmieniłem swoje założenia odnośnie LPP w ostatnich dniach. Miałem większość sprzedać przy 8000 ale widać siłę LPP. Mam 5 akcji więc chyba jedną opchnę przy 8 a resztę zobaczę jak się sytuacja rozwinie.
ravcio, dzięki za odpowiedź. To ciekawa praca. Ten wczorajszy ransomware wszedł Ci do sieci? Da się przez bankiera napisać wiadomość prywatną do kogoś? Bo chyba nie, albo nie mogę znaleźć. Napisałbym do Ciebie ravcio.
Ostry, dziękuję za opinię. Takie wypowiedzi lubię. W moim stylu. Bez ględzenia, tylko napisane prosto i zrozumiale.
Co do tego okresu, kiedy Pani Zosia mnie ujęła w całości tym, jak to na każdym ruchu, czy wzrostowym, czy spadkowym, zarabia na pozycjach krótkich, pomyślałem sobie "-Też tak mogę.".
Wtedy zaczęły się moje problemy (to było dużo wcześniej niż rok temu). Co tylko lekko urośli, ja brałem pozycje krótkie. Nie chcieli spadać, to myślałem, co za cwaniaki, chcą mnie oszukać. Spadali mocno, kiedy nie miałem krótkiej, to byłem pewny, że to oszustwo. Mocno rośli, to brałem eski, aż mi się depo nie skończyło.
Brnąłem w to dalej, uwiedziony pisaniem Pani Zosi. A tak na prawdę nie wiedziałem, co robię.
Aż pewnego razu, na moim ulubionym instrumencie, FPGE, tak mnie wydymali, że przez chwilę się zastanowiłem "-Co Ty kur.. kurde robisz?!"
Mogę pokazać te transakcje, bo mam wszystkie zapisane i naniesione na wykresy. Oczywiście brałem eski, tworzyłem "drabinkę" na FPGE, uśrednianie ceny w górę na pozycjach krótkich. W końcu depo mi nie wytrzymało, zamknęli mi pozycje. Po prostu wyzerowałem konto. I wtedy zacząłem myśleć samodzielnie.
Miałem taką chorobę, że na jaki wykres nie spojrzałem, to widziałem tylko okazję na pozycję krótką. Choćby mi dali dwa wykresy, jeden normalny i drugi ten sam, tylko odwrócony do góry nogami, to ja bym na obu wykresach chciał otwierać eski.
Obecnie, po ponad roku "leczenia", nie mam już żadnych kłopotów z otwieraniem pozycji w obu kierunkach. Stało się to dla mnie normalne, że rynek raz rośnie, a raz spada. Jednak ze złymi nawykami wciąż trzeba walczyć, bo jak pomyślisz, że one już odeszły, to wtedy przyjdą.
Nie piszę tego bez powodu. Oczywiście również broń Cię Panie Boże, nie mam żalu do Pani Zosi, o to że wyrażała swoje opinie na otwartym i wolnym forum. Wszystko jest moją winą, i ja to wiem.
Jeśli Pani Zosia kiedykolwiek poczuła się urażona moimi wypowiedziami, lub winna czemuś przeze mnie, to w tym miejscu, przepraszam Cię Pani Zosiu.
Piszę to tylko dlatego, że może chociaż jednej osobie pomoże to, i nie pójdzie moja drogą.
Giełda może uzależniać. Ja na szczęście rozgraniczałem giełdę i życie osobiste. Uważam, że w żadnym stopniu złe wyniki z giełdy nie wpłynęły na szkołę ani rodzinę. Tylko dlatego, że potrafiłem i potrafię to rozgraniczyć i kontrolować.
Uzewnętrzniłem się, być może za bardzo, ale taki już jestem. Myślcie sobie o mnie co chcecie, uszanuję to.
Lubię szczere opinię czytać. Uważam że na giełdzie trzeba mieć swoje założenia ale też i dostosowywać się do zmian. Ja jak mówiłem zakładam 2600 na Wigu20 i tego się trzymam ale zagrożenia widzę więc jak coś się szybko dostosuję do rozwoju sytuacji.
Pracę mam ciekawą ale nie łatwą ciągle trzeba się dużo uczyć. Odpowiedzialność duża często robię coś w pracy zdalnie z domu i takie tam ale lubię to co robię. Wirusa nie mieliśmy.
Kurde , Nigdy nie grałam tak jak Ty .. czyli pod wpływem innej osoby.
Jak zapewne zauważyłeś - gram samodzielnie cały czas .. do dzisiaj i nie zamierzam się tłumaczyć dlaczego po 9 latach hossy na bazowych nie gram w obie strony tylko szukam okazji do zajęcia pozycji S . Drabinka wymaga sporego doświadczenia i nie polega jedynie na dobieraniu ... ale na umiejętnym odświeżaniu pozycji czasem na grze drugim portfelem itd. itp. ......też o tym wiele pisałam . Czasem tez zdarzy się błąd - zwykła sprawa .. oby ich było jak najmniej .
Ale najważniejsze jest to o czym pisałam do Ciebie wielokrotnie i co można odszukać w dawnych postach 1. Najważniejsza jest nauka !! 2. Ciągła obecność na giełdzie ( zawsze jakaś otwarta pozycja ) nosi znamiona uzależnienia i hazardu 3. Każdy gra sam - za swoja kasę i na swój rachunek
Nadal dobrze Ci życzę . Przeprosiny przyjęte ale na przyszłość , po prostu może omijaj moje posty tak jak ja nie czytam niektórych np. tego co pisze Saki , bo dla mnie to bełkot. Powodzenia
jako totalnie uzależniony podpowiem Ci benitor że jak jest taka nuda na GPW to fajnie jest mieć mozliwość zagrać na Daxie na przykład ,po południu na Nasdaq a jeszcze mało to w nocy Nikkei
Klika razy już sobie obiecywałem. Zacząłem rozpoznawać sprawę w DM BOS, ale na stronie www jest trochę mało informacji co do systemu transakcyjnego i na razie się poddałem. Do tego posługuję się Amibrokerem z danymi ze Statica. Te skąpce ciągną teraz dane z rynków zagranicznych z jakiegoś ETF-a czy czegoś podobnego. Są trochę nieprecyzyjne i nie mam pewności, czy moje analizy na DAX i S&P są adekwatne do rzeczywistości.
Z nudów pogrywam na FKGH. Dzisiaj złapałem 0,9 PLN na krótkiej. Ale nie pogrywam systemem tylko "z głowy". Właśnie tak dla zabicia nudy.
Ostry bo nie długo przestaniesz sypiać jak będziesz miał tyle możliwości przez cały dzień ;-) Patrząc na bieżąco chyba pora żeby ruszać w górę bo otoczenie systematycznie w góre a my w miejscu i zaczynamy słabo wyglądać.
Bazowe mają co odrabiać po wtorku. Myślę, że dopiero jak janki (kontrakty) zakotwiczą ponad 2430, to nasi uwierzą w L. Jednak to może być złudne, ponieważ już na 2434 widzę opór. Zamącą nam w głowach wzrostem, a po naszym zamknięciu odbiją się i znowu spadną.
Benitor może być jak mówisz ale też nie raz było odwrotnie że zaczynali spadkiem a jak my się zamkneliśmy robili wzrost. Przydały by się u nas większe obroty jeśli mielibyśmy ruszyć w górę. U nas pomyślą poczekają i jak stany za półgodziny dalej będą w tym miejscu to pewnie zaczną marsz w górę.
Odwróciłem na krótką 2325. Tak szybko poszli, że moje zlecenie warunkowe na 2326 nie zdążyło :( Gapa jestem, bo powinienem to zrobić na 2328, ale znowu chciałem być mądrzejszy od systemu. Ostatnie dwa trady zyskowne, to statystycznie ten powinien być stratny. Zobaczymy.
Nie brałem udziału w głosowaniu, bo aktualnie liczę wiek szefowej FOMC - podobno za jej życia kryzysu finansowego nie będzie, a nie wygląda mi ona na trzydziestolatkę ... Co do KGH to mamy jakby podwójne dno ~106 z zakresem realizacji 122, gdzie jest też 50F ostatniej korekty spadkowej. Ale aby to się zrealizowało, to dolec musiałby być nadal deprecjonowany i to mocno. Ja miedziaka nie ruszam. Wolę już pobawić sie euro, które rośnie, rośnie i rośnie ... Przy okazji, czy można już mówić o zamknięciu luki dywidendowej na PEO czy jestem w błędzie?
No dzięki, na moim wykresie (d1) 129.6 zamknięcie i luka do 123.8. Ale patrząc na cienie to luka zakryta, ale rozumiem że to się nie liczy. A może mam cienie przed oczami ....