Po pierwsze nikt tu nie nagania na sprzedaż tylko piszą jak jest.
Po drugie im bliżej "wydobycia" tym niższy kurs. Po wejściu Elektrimu (co niektórzy próbują podciągnąć pod rzekome wejście Solorza tutaj) kurs był chyba ponad 4 zł (20-21 gr). Im dalej i im bardziej widać że tu nie ma póki co żadnej gotówki kurs leci i wynosi 1,25 zł (3-4 grosze). To chyba nawet niżej niż zeszłego grudnia.
Choroba wie, może i tam w Mongolii faktycznie coś jest. Jednakże widzimy że póki co to są tylko ładne infa i księgowania wirtualnych obligacji oraz odsetek od nich. Niektórzy próbują zaklinać rzeczywistość że spółka ma niby aktywa.
Z tego dokumentu https://www.bankier.pl/static/att/emitent/2014-09/Zestawienie_wierzytelnosci_dobezpieczonych_udzialami_spolki_MRH.docx_201409251813523426.pdf wynika chyba jasno co komu i czym jest "płacone". Sory ale ciężko będzie przekonać ludzi że takie cypryjskie krzaki jak: Calatrava Capital Fund Ltd Cec Property Group Ltd Sanchoria Investment Ltd Brasville Trading Investment Ltd świadczą o sile spółki MSX.
Również Tarantoga Capital w Luksemburgu, Mineral Resources Holding w Luksemburgu - nie wiemy ani mamy pojęcia ile to jest warte, nie ma wglądu w dokumenty, nie ma nad tym żadnego nadzoru, nie można tego zaudytować, nie podlegają polskiemu prawu. Jutro mogą podać info że rozpoczęli wydobycie i wyciągną kasę od naiwniaków.
Nie wiem czy można doszukiwać się symptomów inteligencji we wpisie u kogoś kto powołuje się na dokument będący załącznikiem raportu o zapłacie tymi aktywami:
http://mojeinwestycje.interia.pl/news?inf=2048873
Jeżeli zależy komuś na tych obligacjach to powinien znaleźć (o ile istnieje) forum spółki Creative Development LLC i tam się wypróżnić.
Masz w tym raporcie załącznik (rozpakuj go) gdzie wyszczególniono jakimi aktywami zapłacono Amerykanom 28.08.2014 roku. Na ten właśnie dokument wielonickowy powoływał się jako na majątek MSX, którego od lat nie może zweryfikować biegły rewident.
podzielam opinię, po trzecie patrząc co stało się z petrolem tego typu spółkom trudno będzie przekonać do siebie akcjonariuszy GPW, dlatego pewnie kombinują z Londynem, choć na razie bez skutku, bo w Londynie zapowiadali debiut w III kwartale br. Przypuszczam, że razem ze mną większość zainteresowanych nie wie nawet z czego mają być tu osiągane przychody i zyski i o co chodzi w tej branży. ps. cz. z. starego mostostalu wykiwał jego akcjonariuszy smutna prawda
na londyn nie licze …..wiele krzyku o londyn …juz veno jest w londynie i nikt nie chce ruszyc arrinery w przypadku msx wystarczylo by rzeczywiscie dzialac i kopac kilofem a tu astronomiczne wyceny za mongolskie dobro kluczem do sukcesu bedzie emisja dla tarantogi wielki minus brak kontroli nad tarantoga i msh przez nas zwyklych inwestorow